Browsing Tag:

YesWeekend

in Bez kategorii

YesWeekend#14 – „Stranger things” i wredne komentarze

Podobno ma padać śnieg. Patrząc jak wyglądały ostatnie grudnie, to całkiem dziwne, ale śnieg w zimie, to przecież żadna anomalia. Dlatego ja czekam, nawet jeśli ma mi pokręcić włosy i zmoczyć buty. Nawet jeśli na razie nie ma śniegu, ani nawet kalendarzowej zimy, to jedno mamy pewne — jest zimno, a na to zimno nie ma nic lepszego niż ciepły sweter i ciepła herbata. No ewentualnie, jeśli ktoś lubi, grzaniec też dobrze spełnia taką rolę. Albo taki YesWeekend#14 na przykład, tutaj też jest dużo rozgrzewających treści, takich wiecie, pod kocyk. 

in Bez kategorii

YesWeekend#13 – wystawa o modzie i vlogmas

Ależ dzisiaj wieje. Taka myśl od rana chodzi mi po głowie. Próbowałam dzisiaj podjąć próbę spaceru, a nawet jazdy na rowerze, ale wytrzymałam aż dwadzieścia minut, a teraz bijąc się w czoło zakopana pod kocem, szczelnie owinięta wełnianym swetrem, popijając gorącą herbatę piszę kolejne podsumowanie tygodnia, przedostatnie w listopadzie! 

in Bez kategorii

YesWeekend#10 – stary film, nowy serial i grzywka

Szare, mgliste poranki, wieczory z kubkiem herbaty ogrzewającym dłonie. Cieszy mnie ta jesień za oknem. Lubię szarówkę i mżawkę (ulewne deszcze niekoniecznie), wtedy dobrze mi się pracuje. Oczywiście nie gardzę też słoneczkiem, z którego staram się korzystać, kiedy tylko przebije się przez chmury. W powietrzu czuje się zmiany, pojawiają się pierwsze kolorowe liście, na straganach jest dużo kolorowych warzyw (w tym sezonie w kosmicznych wręcz cenach) i jest tak jakoś spokojnie.

in Bez kategorii

YesWeekend#9 – SIERPIEŃ

Trochę brakuje mi pomysłu jak nazwać takie miesięczne zestawienia, dlatego na razie lądują jako YesWeekend z nazwą miesiąca w tytule. Każdego miesiąca chcę robić takie podsumowanie poprzedniego i rozpisywać, co planuje kolejnego. Może wydaje się to egoistyczne, ale wnioskując z wiadomości, które od was otrzymuję lubicie wiedzieć co u mnie i korzystacie z tego, co polecam. Zresztą ja też korzystam z tego, co wy podrzucacie mi po przeczytaniu wpisów. Na wiele rzeczy sama bym nie wpadła. Dlatego wyłączam poczucie wewnętrznego egoisty i zapraszam do czytania 😉 

in Bez kategorii

YesWeekend#8 – wakacje się kończą, ale słońca nie brakuje

Ostatni weekend sierpnia dobiega końca. Za oknami biegają rozkrzyczane dzieci, ale ich gry i zabawy kończą się  chwilę po 20, a nie po 22  tak jak to miało miejsce w poprzednim miesiącu. Zupełnie jakby powoli próbowały przyzwyczaić się do szkolnego kieratu. To musi być ciężkie, zwłaszcza że lato ponownie rozpieszcza wysokimi temperaturami. Szkoda siedzieć w domu w taki piękny dzień, dlatego zostawiam was z kolejnym yesweekend, a sama lecę na spacer.

in Bez kategorii

YesWeekend#7 kolejny tydzień sierpnia za nami

Miłośniczki lata – zamknijcie oczy! Dzisiaj pierwszy raz tego lata wyszłam rano z mieszkania w długich spodniach i swetrze – co za uczucie! Nie mogę się doczekać jesieni. To właśnie wtedy dostaję największego energetycznego kopa.  Zdecydowanie lepiej myślę i funkcjonuję przy nieco chłodniejszych temperaturach, dlatego zupełnie nie dziwne, że bardzo ciepło myślę o jesieni i snuję plany jak wykorzystać energię do działania 🙂

in Bez kategorii

YesWeekend#6 – krótki przegląd minionego tygodnia

Zrobiłam to. Po raz pierwszy w swoim ponad dwudziestoletnim życiu siedzę w kawiarni i piszę.  I chociaż kawę pijam nieczęsto, dla smaku, to teraz w imię marzeń sączę ogrzane mrożone latte i piszę zapas tekstów na, sądząc po ilości otwartych i zapełnionych stron, najbliższe kilka lat. Nie wiem dlaczego zrobiłam to dopiero teraz. 

in Bez kategorii

YesWeekend#5 – sierpień, nowości w szafie, lato we Wrocławiu

Proszę Państwa oto on – sierpień. Zaczął się upalnie, ale całe szczęście zdecydował się przystopować swoje wysokotemperaturowe zapędy – tak, jak jest teraz lubię najbardziej. Kiedy przy otwartym oknie  wiatr powiewa w pokoju, dając przyjemne uczucie chłodu. Znacznie lepiej się czuję kiedy temperatura nie przekracza 25 stopni.

in Bez kategorii

YesWeekend#4- przerwa od lata

Miałam w planach szeroko rozpisać się na temat tego, jak jest gorąco, pięknie i słonecznie, ale jak pewnie sami widzicie (macie okna w domu, prawda?) dzisiaj mamy przerwę od upalnego lata ostatnich dni. Już słyszałam pierwsze narzekania, ale przyznam się Wam do czegoś – mnie ta dzisiejsza szarość wcale nie smuci. Nie przepadam za upałami i cieszę się, że po wysokich temperaturach ostatniego tygodnia mogę złapać trochę ochłody, a Was zapraszam na kolejny YesWeekend

in Bez kategorii

YesWeekend#3- ostatnie chwile weekendu

Dwa podsumowania tygodnia obok siebie wyglądają dość zabawnie, ale co poradzić, kiedy człowiek ostatnio nie robi nic innego poza wyciąganiem wniosków z nawarstwiających się niedociągnięć. Obłożyłam się obowiązkami jak kanapka sałatką i mam sporo trudności, żeby się z nich wszystkich wygrzebać. Czasami bardzo łatwo przegapić cienką granicę pomiędzy „mam tyle czasu, co z nim zrobić?” a „nabrałam sobie tyle, że nie mam czasu na życie”. Jak łatwo możecie wydedukować — jestem teraz po ciemnej stronie mocy i próbuję opanować cały ten chaos przy pomocy Bullet Journal, dużej dawki melisy i dobrej muzyki. Tylko co to za weekend bez #YesWeekend?

12