Browsing Tag:

tydzień

in Bez kategorii

YesWeekend#14 – „Stranger things” i wredne komentarze

Podobno ma padać śnieg. Patrząc jak wyglądały ostatnie grudnie, to całkiem dziwne, ale śnieg w zimie, to przecież żadna anomalia. Dlatego ja czekam, nawet jeśli ma mi pokręcić włosy i zmoczyć buty. Nawet jeśli na razie nie ma śniegu, ani nawet kalendarzowej zimy, to jedno mamy pewne — jest zimno, a na to zimno nie ma nic lepszego niż ciepły sweter i ciepła herbata. No ewentualnie, jeśli ktoś lubi, grzaniec też dobrze spełnia taką rolę. Albo taki YesWeekend#14 na przykład, tutaj też jest dużo rozgrzewających treści, takich wiecie, pod kocyk. 

in Bez kategorii

Planowanie tygodnia w Bullet Journal

Żaden ze mnie mistrz analizy, ale czasami lubię sprawdzić po czym tutaj trafiacie, co Was w tej „lekkiej przesadzie” interesuje. No i wychodzi na to, że nieustannie poszukujecie treści związanych z planowaniem, organizowaniem i Bullet Journalem. Czasami nawet  piszecie w tej sprawie wiadomości i nie ma się co dziwić, bo post związany z tą tematyką jest AŻ jeden i to o zupełnych początkach 😉 Czasami na Facebooku i Instagramie pokazuję przebitki ze swojego planera, czyli jak nietrudno się domyślić nadal z niego korzystam 😉
Planowanie w Bullet Journal ostatnio cieszy się coraz większą popularnością i doskonale to rozumiem, bo to najlepsza organizacyjna rzecz, jaka mnie spotkała. BuJo jest moją prawą ręką od jakiś ośmiu miesięcy i coraz lepiej się dogadujemy. A skoro chcecie, tematów związanych z planowaniem może być więcej. Może nawet pokuszę się o jakieś video? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, o czym chcielibyście poczytać albo posłuchać, z czym macie problem lub co najbardziej Was interesuje. Chciałabym odpowiadać tymi tekstami na Wasze Bullet Journalowe potrzeby 😉

in Bez kategorii

YesWeekend#13 – wystawa o modzie i vlogmas

Ależ dzisiaj wieje. Taka myśl od rana chodzi mi po głowie. Próbowałam dzisiaj podjąć próbę spaceru, a nawet jazdy na rowerze, ale wytrzymałam aż dwadzieścia minut, a teraz bijąc się w czoło zakopana pod kocem, szczelnie owinięta wełnianym swetrem, popijając gorącą herbatę piszę kolejne podsumowanie tygodnia, przedostatnie w listopadzie! 

in Bez kategorii

YesWeekend#8 – wakacje się kończą, ale słońca nie brakuje

Ostatni weekend sierpnia dobiega końca. Za oknami biegają rozkrzyczane dzieci, ale ich gry i zabawy kończą się  chwilę po 20, a nie po 22  tak jak to miało miejsce w poprzednim miesiącu. Zupełnie jakby powoli próbowały przyzwyczaić się do szkolnego kieratu. To musi być ciężkie, zwłaszcza że lato ponownie rozpieszcza wysokimi temperaturami. Szkoda siedzieć w domu w taki piękny dzień, dlatego zostawiam was z kolejnym yesweekend, a sama lecę na spacer.

in Bez kategorii

YesWeekend#7 kolejny tydzień sierpnia za nami

Miłośniczki lata – zamknijcie oczy! Dzisiaj pierwszy raz tego lata wyszłam rano z mieszkania w długich spodniach i swetrze – co za uczucie! Nie mogę się doczekać jesieni. To właśnie wtedy dostaję największego energetycznego kopa.  Zdecydowanie lepiej myślę i funkcjonuję przy nieco chłodniejszych temperaturach, dlatego zupełnie nie dziwne, że bardzo ciepło myślę o jesieni i snuję plany jak wykorzystać energię do działania 🙂

in Bez kategorii

YesWeekend#6 – krótki przegląd minionego tygodnia

Zrobiłam to. Po raz pierwszy w swoim ponad dwudziestoletnim życiu siedzę w kawiarni i piszę.  I chociaż kawę pijam nieczęsto, dla smaku, to teraz w imię marzeń sączę ogrzane mrożone latte i piszę zapas tekstów na, sądząc po ilości otwartych i zapełnionych stron, najbliższe kilka lat. Nie wiem dlaczego zrobiłam to dopiero teraz. 

in Bez kategorii

YesWeekend#4- przerwa od lata

Miałam w planach szeroko rozpisać się na temat tego, jak jest gorąco, pięknie i słonecznie, ale jak pewnie sami widzicie (macie okna w domu, prawda?) dzisiaj mamy przerwę od upalnego lata ostatnich dni. Już słyszałam pierwsze narzekania, ale przyznam się Wam do czegoś – mnie ta dzisiejsza szarość wcale nie smuci. Nie przepadam za upałami i cieszę się, że po wysokich temperaturach ostatniego tygodnia mogę złapać trochę ochłody, a Was zapraszam na kolejny YesWeekend

in Bez kategorii

YesWeekend#3- ostatnie chwile weekendu

Dwa podsumowania tygodnia obok siebie wyglądają dość zabawnie, ale co poradzić, kiedy człowiek ostatnio nie robi nic innego poza wyciąganiem wniosków z nawarstwiających się niedociągnięć. Obłożyłam się obowiązkami jak kanapka sałatką i mam sporo trudności, żeby się z nich wszystkich wygrzebać. Czasami bardzo łatwo przegapić cienką granicę pomiędzy „mam tyle czasu, co z nim zrobić?” a „nabrałam sobie tyle, że nie mam czasu na życie”. Jak łatwo możecie wydedukować — jestem teraz po ciemnej stronie mocy i próbuję opanować cały ten chaos przy pomocy Bullet Journal, dużej dawki melisy i dobrej muzyki. Tylko co to za weekend bez #YesWeekend?

in Bez kategorii

YesWeekend#2- niedoczas, jeden tekst i dużo linków

Znowu YesWeekend! Zasiadając do pisania tego podsumowania tygodnia miałam mały problem, bo właściwie nic nowego się u mnie nie wydarzyło. Nadal cierpię na niedoczas i niedoodpoczynek, ale powoli zaczynam wracać do normalnego rytmu. W maju będzie spokojniej. Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że kwiecień dopiero się zaczął, a jutro już ostatni dzień miesiąca! Nie chcę rozpoczynać litanii narzekań, ale wiosna mogłaby już do nas przyjść. Może jakaś mała petycja albo strajk? Szczerze mówiąc, trochę się cieszę, że pogoda za oknem jest, jaka jest — aura nie zachęca do wychodzenia, ja siedzę na dupie i piszę, a praca licencjacka posuwa się do przodu. Zobaczymy, a tymczasem zapraszam Was na kolejne podsumowanie tygodnia.

in Bez kategorii

YesWeekend#1- Tydzień pod znakiem licencjatu

Sobota, w końcu można wrzucić na luz! Mam nadzieję, że korzystacie z tego cudownego czasu i odpoczywacie tak, jak lubicie najlepiej. Ja wskoczyłam dzisiaj w dres i popijając ciepłą herbatkę z duużą dawką imbiru i cytryny piszę do Was z wygodnego fotela. Bez zbędnych przedłużeń — witajcie w YesWeekend, czyli podsumowaniu tygodnia.

12