Browsing Tag:

podsumowanie

ulubiency-roku-2017

Bardzo lubię czytać takie wpisy na innych blogach, dlatego w tym roku, po raz pierwszy, postanowiłam zrobić swoje zestawienie. Właściwie nigdy nie dzielę się z Wami swoimi lubisami, raczej mało mówię o rzeczach pozaubraniowych, z których korzystam, częściej wspominam raczej o „treściach”, które do mnie trafiają. Jeśli taka forma mi się spodoba będę ją kontynuować, może nie każdego miesiąca, ale raczej sezonu? Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie zapraszam Was na ulubieńców roku 2017 🙂 

Share:
in Bez kategorii

Przegląd roku 2017 – podsumowanie

Lubię podsumowania. Lubię patrzeć z perspektywy czasu na swoje dokonania, analizować i przyglądać się minionym zdarzeniom – dzięki temu mogę poprawić niedociągnięcia, ale przede wszystkim docenić samą siebie i to, co mnie otacza. Zazwyczaj, gdy już naczytam się takich rocznych podsumowań na innych blogach, mam wrażenie, że wszystko zostało powiedziane, ale w tym roku postanowiłam się z Wami podzielić swoim podsumowaniem, w 2017 działo się baaardzo dużo.

in Bez kategorii

YesWeekend#15 – VLOGMAS i krótkie włosy

Ja wiem, że z każdej strony trąbią, że jest grudzień, ale on w końcu JEST, więc powiem też ja — W KOŃCU MAMY GRUDZIEŃ.  Pierwszy grudniowy YesWeekend#15  musi być odpowiednio zaakcentowany. Gotowi na czytanie?

in Bez kategorii

Tu i teraz | listopad 2017

Dzisiaj Andrzejki, a już jutro grudzień. Cieszę się, że listopad już minął. Ten miesiąc jest jakiś taki przygnębiający. Chociaż pod pewnymi względami bardzo się lubimy, na przykład za długie wieczory, to jednak w listopadzie częściej niż o innych porach roku udzielają mi się depresyjne nastroje, ale chociaż w tym roku było bardzo w porządku, cieszę się, że już grudzień.  

in Bez kategorii

YesWeekend#14 – „Stranger things” i wredne komentarze

Podobno ma padać śnieg. Patrząc jak wyglądały ostatnie grudnie, to całkiem dziwne, ale śnieg w zimie, to przecież żadna anomalia. Dlatego ja czekam, nawet jeśli ma mi pokręcić włosy i zmoczyć buty. Nawet jeśli na razie nie ma śniegu, ani nawet kalendarzowej zimy, to jedno mamy pewne — jest zimno, a na to zimno nie ma nic lepszego niż ciepły sweter i ciepła herbata. No ewentualnie, jeśli ktoś lubi, grzaniec też dobrze spełnia taką rolę. Albo taki YesWeekend#14 na przykład, tutaj też jest dużo rozgrzewających treści, takich wiecie, pod kocyk. 

in Bez kategorii

YesWeekend#13 – wystawa o modzie i vlogmas

Ależ dzisiaj wieje. Taka myśl od rana chodzi mi po głowie. Próbowałam dzisiaj podjąć próbę spaceru, a nawet jazdy na rowerze, ale wytrzymałam aż dwadzieścia minut, a teraz bijąc się w czoło zakopana pod kocem, szczelnie owinięta wełnianym swetrem, popijając gorącą herbatę piszę kolejne podsumowanie tygodnia, przedostatnie w listopadzie! 

in Bez kategorii

Tu i teraz | wrzesień 2017

Zabrzmi to absolutnie nieprofesjonalnie, ale minął wrzesień, a ja nadal nie mam dobrej nazwy dla tego cyklu podsumowań. Dlatego, dopóki moja kreatywna część nie stworzy czegoś oryginalnego takie miesięczne podsumowania będę oznaczała tytułem „Tu i teraz”, tak jak ma to miejsce na innych blogach. Zaczął się październik. Mój ulubiony miesiąc w ciągu roku przyszedł skąpany w promieniach słońca, ale powoli okrywa się gęstymi chmurami i płacze deszczem. Tak to już z październikiem bywa, co wcale nie znaczy, że jest źle. Wszystko zależy od nastawienia, nie wiem jak u was, ale ja jestem nastrojona na nadchodzący miesiąc bardzo dobrze 🙂 

in Bez kategorii

YesWeekend#10 – stary film, nowy serial i grzywka

Szare, mgliste poranki, wieczory z kubkiem herbaty ogrzewającym dłonie. Cieszy mnie ta jesień za oknem. Lubię szarówkę i mżawkę (ulewne deszcze niekoniecznie), wtedy dobrze mi się pracuje. Oczywiście nie gardzę też słoneczkiem, z którego staram się korzystać, kiedy tylko przebije się przez chmury. W powietrzu czuje się zmiany, pojawiają się pierwsze kolorowe liście, na straganach jest dużo kolorowych warzyw (w tym sezonie w kosmicznych wręcz cenach) i jest tak jakoś spokojnie.

in Bez kategorii

YesWeekend#9 – SIERPIEŃ

Trochę brakuje mi pomysłu jak nazwać takie miesięczne zestawienia, dlatego na razie lądują jako YesWeekend z nazwą miesiąca w tytule. Każdego miesiąca chcę robić takie podsumowanie poprzedniego i rozpisywać, co planuje kolejnego. Może wydaje się to egoistyczne, ale wnioskując z wiadomości, które od was otrzymuję lubicie wiedzieć co u mnie i korzystacie z tego, co polecam. Zresztą ja też korzystam z tego, co wy podrzucacie mi po przeczytaniu wpisów. Na wiele rzeczy sama bym nie wpadła. Dlatego wyłączam poczucie wewnętrznego egoisty i zapraszam do czytania 😉 

in Bez kategorii

YesWeekend#8 – wakacje się kończą, ale słońca nie brakuje

Ostatni weekend sierpnia dobiega końca. Za oknami biegają rozkrzyczane dzieci, ale ich gry i zabawy kończą się  chwilę po 20, a nie po 22  tak jak to miało miejsce w poprzednim miesiącu. Zupełnie jakby powoli próbowały przyzwyczaić się do szkolnego kieratu. To musi być ciężkie, zwłaszcza że lato ponownie rozpieszcza wysokimi temperaturami. Szkoda siedzieć w domu w taki piękny dzień, dlatego zostawiam was z kolejnym yesweekend, a sama lecę na spacer.

in Bez kategorii

YesWeekend#7 kolejny tydzień sierpnia za nami

Miłośniczki lata – zamknijcie oczy! Dzisiaj pierwszy raz tego lata wyszłam rano z mieszkania w długich spodniach i swetrze – co za uczucie! Nie mogę się doczekać jesieni. To właśnie wtedy dostaję największego energetycznego kopa.  Zdecydowanie lepiej myślę i funkcjonuję przy nieco chłodniejszych temperaturach, dlatego zupełnie nie dziwne, że bardzo ciepło myślę o jesieni i snuję plany jak wykorzystać energię do działania 🙂

12