życie Magdy

YesWeekend#6 – krótki przegląd minionego tygodnia

by lekkaprzesada-
yesweekend6-krotki-przeglad-minionego-tygodnia

Zrobiłam to. Po raz pierwszy w swoim ponad dwudziestoletnim życiu siedzę w kawiarni i piszę.  I chociaż kawę pijam nieczęsto, dla smaku, to teraz w imię marzeń sączę ogrzane mrożone latte i piszę zapas tekstów na, sądząc po ilości otwartych i zapełnionych stron, najbliższe kilka lat. Nie wiem dlaczego zrobiłam to dopiero teraz. 

Może dlatego, że wyjście do kawiarni kojarzy mi się z jakimś nieosiągalnym luksusem, zarezerwowanym dla wąskiego kręgu specjalnych okazji: urodziny, imieniny, dzień kobiet, skończenie studiów, czy zdana matura. Może dlatego, że zanim wydam złotówkę bacznie oglądam ją kilka razy w dłoniach, a kawa kosztuje takich złotówek kilka. W każdym razie dzisiaj też nie wylądowałam tu do końca z własnej woli.

Ja i mój laptop schroniliśmy się przed deszczem, per burzą, aka solidnym gromobiciem. W takich momentach człowiek z dziesięcioma torbami i jedną pokaźną walizką w rękach nie marzy o niczym innym niż o znalezieniu suchego i ciepłego miejsca do przeczekania. Może dla Was to coś zupełnie normalnego, ale dla mnie pisanie tekstów w kawiarni, do teraz było czymś nieosiągalnym, co urosło w głowie do rangi wydarzenia niebywałego. Chciałam się tym z Wami podzielić. Od teraz będę to robiła częściej 😉 

 yesweekend6 

Co u mnie?

Znacie powiedzenie, że jak się miesza, to wszystko na raz? W oryginale brzmi „wali się”, ale nie chcę używać tego sformułowania. Zawalić może się  dom, a w życiu może porządnie zamieszać. Czeka mnie ogrom zmian na każdej jego płaszczyźnie, a zwłaszcza tej związanej ze stylem życia i wcale nie chodzi tu o lekko brzmiący lifestlyle. Plus jest taki, że teksty do kategorii punkt zwrotny zdrowie – piszą się jak szalone. Trochę wspominam Wam o tym na Instagramie, bo bieganie między lekarzami w ciągu ostatnich miesięcy stało się moim ulubionym sportem, a dzisiaj do tego wszystkiego dostałam wypowiedzenie wynajmu mieszkania na cito… 

Co ostatnio na blogu?

7 przepisów na zdrowe, domowe lody – uwaga wysoki alert stężenia pyszności na tekst blogowy. Chociaż zbliżamy się do połowy sierpnia temperatury zdają się nie wyczuwać końca wakacji i zachęcają do poszukiwania sposobów na ochłodę, a czy jest coś lepszego niż zdrowe, domowe i pyszne lody?

Na pewno Ci się nie uda, jeśli tego w sobie nie zmienisz – tekst o przeszkodach, a właściwie o jednej, którą głównej, którą potrafimy być dla siebie my sami

lody_2

Porcja inspiracji:

  • Relacje z życia królowej Wiktorii udostępniane na oficjalnym kanale YouTube. Tutaj linkuję Wam do filmów z roku 1898 i 1900. Na kanale znajdziecie też wiele innych zapisów wydarzeń z dziedzin sportu, czy mody. Dzisiaj robienie zdjęć, czy nagrywanie filmów, to coś oczywistego, ale miło zobaczyć, jak to wyglądała rzeczywistość utrwalona na obrazie ponad sto lat temu. Wiecie, że królowa Wiktoria uwielbiała nowinki technologiczne? 
  • Tekst Doroty z bloga Kameralna o granicy prywatności. Dorota wspominam tam o filmie „The Circle”, który mam zamiar obejrzeć. Ciekawe spojrzenie na to co publikujemy w sieci z perspektywy twórcy dzielącego się swoim życiem z innymi. Od razu skojarzyło mi się to z tym nagraniem.
  • Francuskie kino na dachu Renomy – film w każdą sobotę sierpnia o 21.30 
  • Aleksandra Pakuła z Get the life o CZTERDZIESTU sposobach jak poczuć się bardziej kobiecą.

Mam nadzieję, że weekend minął Wam miło i przyjemnie – udanego tygodnia 🙂 

 
  • Kawiarnie są najlepsze! Chociaż mnie się ciężko w nich skupić jak mam coś napisać, ale czasem się udaje:) ale o chyba dlatego, że największą wenę mam w nocy…
    Kochana współczuję akcji z mieszkaniem, wiem co to za ból i jak mocno można się zestresować 🙁 mam nadzieję, że ze zdrowiem wszystko w porządku, ściskam! ❤

    • Ja ze skupieniem mam różnie. Zazwyczaj kiedy coś piszę lubię to robić przy muzyce, bo trochę zmusza mnie to do ignorowania wszystkiego wokół i skupienia myśli na pisaniu, ale czasami potrzebuję ciszy absolutnej, żeby stworzyć sensowne zdanie 🙂 Z mieszkaniem powoli się wyjaśniło – we wrześniu czeka mnie przeprowadzka. Ze zdrowiem trochę gorzej. Na razie jeszcze miliard wyników przede mną. Dziękuję za ściski 🙂

  • Ja nigdy nie potrafiłam pracować w kawiarniach 🙁 za dużo rzeczy mnie rozprasza. Mam nadzieję, że wszystko, co się u Ciebie pomieszało, szybko się wyprostuje. Szczególnie te kwestie zdrowotne. Trzymam kciuki!

    • Ja po pierwszym razie jestem zadowolona. Ten cały szum i hałas sprawiły, że skoncentrowałam całą uwagę na pisaniu. Czasami takie rozpraszacze wprawiają mnie w mocniejszy stan skupienia nad tym co robię. Ciekawe, czy kawiarnie staną się moim ulubionym miejscem do pracy 🙂 Z mieszkaniem sprawa rozwiązała się ekspresowo i we wrześniu czeka mnie przeprowadzka dosłownie ulicę dalej, ze zdrowiem trochę gorzej. Czeka mnie jeszcze trochę wyników, ale w końcu dowiedziałam się co mi jest – PCOS + insulinooporność. Także teraz bardziej niż zestresowana jestem zadowolona z tego, że po tylu latach poszukiwań poznałam przyczynę swoich problemów 🙂