życie Magdy

YesWeekend#5 – sierpień, nowości w szafie, lato we Wrocławiu

by lekkaprzesada-
yesweekend5-sierpien-szafa-wroclaw

Proszę Państwa oto on – sierpień. Zaczął się upalnie, ale całe szczęście zdecydował się przystopować swoje wysokotemperaturowe zapędy – tak, jak jest teraz lubię najbardziej. Kiedy przy otwartym oknie  wiatr powiewa w pokoju, dając przyjemne uczucie chłodu. Znacznie lepiej się czuję kiedy temperatura nie przekracza 25 stopni.

Wtedy cieszę się latem najbardziej – wystarczająco ciepło, żeby nosić krótkie spodenki i zwiewne sukienki, siedzieć w parku i spędzać czas pod chmurą bardziej lub mniej aktywnie. To moje pierwsze lato w mieście i staram się korzystać z niego garściami. Zapraszam Was na poniedziałkowy #YesWeekend z podsumowaniem miesiąca. 

 

Sierpień – drugi miesiąc wakacji

Sierpień to miesiąc, w którym mocno czuję historię. Pierwszy sierpnia to ważna data dla Polski i Polaków – tego dnia, zawsze się wzruszam. Mam takie marzenie, żeby kiedyś tego dnia znaleźć się w Warszawie i razem z mieszkańcami miasta zatrzymać się na minutę w ciągu roku.   Powstanie Warszawskie to temat, który co roku wywołuje tę samą debatę: było potrzebne, czy nie. Teraz, kiedy znamy konsekwencje i skutki, łatwo ocenić i wydać sąd na ludzi, którzy wtedy postanowili walczyć. Mamy dostęp do dokumentów, danych, planów i wszystkiego innego, czego oni wtedy nie wiedzieli. Nie śledzę tych dyskusji, bo ta medialna drama nigdy nie zostanie rozwiązana, a jęczenie o tym czy było głupie, czy nie zamiast skupienia się na samym wydarzeniu nie ma większego sensu. Chciałabym, żeby więcej ludzi umiało spojrzeć na powstanie, tak jak jeszcze na nie patrzyli oczami ludzi, którzy je przeżyli. Poznali ich historie, zrozumieli dramat, który rozgrywał się w ich codzienności. Bez oceniania.  

Lato we Wrocławiu 

To moje pierwsze lato w mieście od dawna, a pierwsze we Wrocławiu w ogóle. Ostatnie wakacje spędziłam za granicą… w pracy, a miejskie lato wyobrażałam sobie jako mordęgę w tłumie turystów. Oczywiście myliłam się, jest zupełnie inaczej — Wrocław jak zawsze pozytywnie zaskakuje. Miejskie plaże, festiwal filmowy, plenerowe kina i atrakcje na świeżym powietrzu, to tylko mała część tego wszystkiego, ale na razie tylko z tych rozrywek korzystałam. 

Spędziłam wspaniałe popołudnie na miejskiej plaży, a wczoraj obejrzałam „Człowieka z żelaza” w plenerowym kinie, na wrocławskim rynku.  To produkcja z 1981 roku pokazująca wydarzenia, które miały miejsce na terenie kraju, strajki stoczniowców i studentów. Wtedy, w 1981 roku, ten film był przełomem, pewnego rodzaju atakiem na władzę i system, ponieważ ludzie w innych częściach kraju mieli utrudniony dostęp do informacji. Nie wiedzieli co się dzieje w stoczniach, odcięto łączność telefoniczną, żeby kontrrewolucyjne idee nie szerzyły się wśród społeczeństwa. Wzruszyłam się widząc ile osób ogląda projekcję z zapartym tchem. Na rowerach, bocznych ławkach, siedząc na bruku – poświęcili 2,5 h, żeby zobaczyć i zrozumieć to, co wtedy się działo. Na pewno skorzystam jeszcze z okazji i wybiorę się na wieczorny seans dopóki trwa Festiwal Nowe Horyzonty — jeśli jesteście z Wrocławia skorzystajcie, bo naprawdę warto – filmy wyświetlane są codziennie o 22 na Rynku.  Nie da się przegapić ekranu 😉 

yesweekend#5


Plany 

Kiedy człowiek ma trzy domy, w tym jeden nad morzem, ma ten przywilej, że w każdej chwili może zrobić sobie kilkudniowy urlop nad Bałtykiem. Większość lipca spędziłam w Gdyni i to stamtąd pochodzą piękne zdjęcia, którymi zasypuję Was na Instagramie.  W tym roku po raz pierwszy planowaliśmy wyjechać gdzieś na wakacje, odważnie celowaliśmy w zagraniczne wojaże, ale problemy zdrowotne okazały się bardzo kosztowne i niestety, plany uległy zmianie, najpierw na wakacje w kraju, a teraz na wakacje w domu. Liczę, że uda nam się złapać jakąś super okazję i wyrwać chociaż na kilka dni, może nad jakieś jeziorko albo wspólnie wypad na weekend nad morzem. Trzymajcie kciuki! 

Poza tym, w sierpniu skupiam się głównie na rozwoju umiejętności w kategorii fotografii i obycia przed kamerą. Uparcie przekonuję się do nagrywania dla Was na InstaStory, krótkich mówionych filmików, żeby przezwyciężać stres przed występowaniem na nagraniach. Jeśli jesteście ciekawi efektów, zapraszam na Instagram – czy Magda przed kamerą to już lekka przesada ;)?Poszukuję też warsztatów fotograficznych we Wrocławiu, nie za grube miliony, jeśli wiecie o takich, podzielcie się ze mną w komentarzu. 

yesweekend#5

Punkt zwrotny – szafa 

Zaczęłam dzielić się z Wami tekstami z kategorii „szafa”. Na razie były to tematy o poszukiwaniu własnego stylu i porządkach, ale wiem, że zmiany najlepiej obserwuje się na kimś, dlatego małymi kroczkami zaczynam wprowadzać Was do mojej szafy i wyrzucać z głowy myśli typu: „Hej Magda, kogo obchodzi co masz w szafie”. Wiecie już, że zwracam dużą uwagę na jakość ubrań i uwielbiam polskie marki. Już teraz mogę Wam powiedzieć, że mój pomysł związany z polskimi markami wszedł w fazę realizacji i prawdopodobnie we wrześniu ujrzy światło dzienne – już nie mogę się doczekać! 

Wracając, od jakiegoś czasu pracuję nad skompletowaniem spójnej garderoby dopasowanej do moich potrzeb i z dumą informuję – koniec jest blisko. Zajęło to długo, głównie przez koszty takich działań, ale lista rzeczy, które mają się znaleźć w szafie w tej chwili jest bardzo króciutka. Ogromna większość moich ubrań pochodzi z lumpeksów i trudno mi napisać o nich cokolwiek więcej, ale w ciągu ostatnich miesięcy zaopatrzyłam się w kilka „nowych” rzeczy.

yesweekend#5
Bluzki i T-shirty – po ostatnim przeglądzie okazało się, że bluzkowa baza w znacznej większości nadaje się do wymiany. Postanowiłam zaopatrzyć się w dobrej jakości bawałniane t-shirty i bluzki na długi rękaw głównie w trzech kolorach: biały lub beżowo-kremowy i jasny szary. Szukałam czegoś z okrągłym dekoltem w COS i w sklepach polskich marek, ale na razie musiałam wstrzymać się z zakupami. Za to udało mi się upolować w super-promocyjnej cenie dwa egzemplarze w Intimissimi – modalową kremową bluzkę za 26 zł i … niebieski bawełniany t-shirt za 35 zł. Ten ostatni jest wykonany z bawełny supima. Tutaj, na krótkim filmie, znajdziecie wyjaśnienie, czym różni się bawełna supima od zwykłej. W ogromnym uproszczeniu i skrócie: ma to być bawełna najwyższej jakości, dużo wytrzymalsza od zwykłej. Czy tak naprawdę jest? Zobaczymy i ocenimy.  

Spódnica – wczoraj na Instagramie i Facebooku pokazywałam Wam zdjęcia ze spaceru i dostałam całkiem sporo pytań o spódnicę. To polska marka, którą uwielbiam — Marie Zelie. Śledzę jej rozwój od samego początku i przez to czuję się z nią jakoś związana.  Z dumą mogę powiedzieć, że pokochałam Marie Zelie, zanim to było modne 😉 To moja druga rzecz od nich. Mam też sukienkę w kwiaty z pierwszej kolekcji. Produkty są wykonane precyzyjnie i uszyte z dobrej jakości materiałów. Pięknie układają się na sylwetce, a ich krój jest dokładnie tym, którego szukam w spódnicach i sukienkach. Lubię też tę długość. Co do samej spódnicy, chciałam kupić coś całorocznego, co będzie dobrze wyglądało przy letnim rozgoleniu i jesiennym swetrze. 

Torebka – trzecia nowość w szafie.  Zależało mi na czymś pomiędzy wielkim workiem a małą torebeczką. Miało być prosto, sztywno, spokojnie i na wiele lat. Ciężko znaleźć taką torebkę, w dobrej cenie. Dobra cena, jest dla każdego inna, ale ceny skórzanych torebek wahają się w dość wysokim pułapie. Czasami mam wrażenie, że za najprostsze kroje trzeba zapłacić więcej. Cena odgrywała  dużą rolę przy moim wyborze. Zdecydowałam się na produkty Pani Moniki, która tworzy markę Przywara-Strzałka. Piękne, ponadczasowe, wykonywane ręcznie, a powiedzieć, że robi to z „należytą dbałością o szczegóły” to za mało. 

yesweekend#5

Polecajki, co zachwyca
  • Ania Ulanicka i jej zdjęcia. Do Ani trafiłam przypadkiem i zostaję na dłużej. Zachwycam się jej prostymi zdjęciami i niewymuszonymi kadrami. Wierzę, że nawet gdyby taki oporny egzemplarz jak ja stanął przed jej obiektywem zrobiłaby z tego niemałe cuda. Ania prowadzi też bloga. 

    yesweekend_ania
    Kwadraty z Instagrama Ani, o tutaj zobaczycie więcej: https://www.instagram.com/aniaulanicka/
  • Festiwal T-mobile Nowe Horyzonty — festiwal filmowy we Wrocławiu. Trwa do 13 sierpnia, o tutaj macie program. 
  • Plaże miejskie we Wrocławiu 
  • Film — Kedi- sekretne życie kotów. Jeszcze nie oglądałam, ale jak tylko mój Chłop wróci do kraju nad Wisłą, to namówię go na wspólną wycieczkę do kina. Jestem kociarą do kwadratu, a nawet do sześcianu. Z tego miejsca pozdrawiam wszystkich ludzi, mających fisia na punkcie kotów. Nie wiem, czy to dobry film, bezczelnie polecam go w ciemno. 
  • Książka — zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy”. Warto przeczytać, żeby mieć świadomość, że czarne nie zawsze jest czarne, a białe nie zawsze jest białe. Sprawy świeże, można powiedzieć, że te szumnie poruszane w mediach w ostatnich latach. Uwaga  to gorzki obraz Polski. Z bezbronnością, absurdem, pełen chorych zachowań. To jedna z lepszych ostatnio czytanych książek.  Te wszystkie historie są tak przerażające i wydają się tak bardzo odległe i nierealne, że z każdą kolejną stroną coraz trudniej uwierzyć, że miały miejsce niedawno i w Polsce.  Szczególnie bolały mnie te o gwałtach. Nigdy nie zgodzę się z tym, że gwałt jest winą kobiety i z tym, jak bardzo ten problem jest bagatelizowany w naszym kraju. 

To tyle w yesweekend#5 podsumowaniu tygodnia i miesiąca jednocześnie. Niestety, nie mam dla Was tekstów z innych blogów, bo bardzo dawno żadnego nie czytałam. Może Wy ostatnio napisaliście coś ciekawego albo przeczytaliście u innych? Czekam na Wasze polecenia w komentarzach 🙂 

 


Jeśli chcesz być na bieżąco dołącz do mnie w społecznościówkach. O tutaj: INSTAGRAM  FACEBOOK

  • Uwielbiam tą Twoją stylizację i bardzo się cieszę, że będziemy mogli zajrzeć do Twojej szafy! <3

  • Pięknie wyglądasz w tej stylizacji! Dziewczęco i romantycznie <3 Masz idealne włosy, bez dwóch zdań! I zazdroszczę Ci tego domu nad morzem, marzenie :).

    Też uwielbiam Anię, jej IG to dla mnie źródło przepięknych, autentycznych zdjęć. Co do filmu o kotach, to jako ich ogromna miłośniczka, mam spore wątpliwości. Obawiam się, że będzie opowiadał o tym, jak niby bezdomne koty w Stambule mają dobrze, bo dostają jedzenie czy schronienie przed deszczem w sklepach. Nie wiem, czy nie będzie to przypadkiem bajka o mieszkańcach i mieście przyjaznych dla kotów, podczas gdy tak naprawdę koty to skomplikowane nicponie, o które trzeba dbać na wielu innych płaszczyznach, niż tylko zapewniając im jedzenie (i to pewnie "ludzkie"). Ale też bardzo chcę zobaczyć ten film, bo kotów nigdy za wiele ;).

    Pozdrawiam z chłodnego pokoju! Nareszcie! 😀

    • Dziękuję, bardzo mi miło, że tak uważasz. Kiedyś wściekałam się, że mam nieokiełznaną szopę zamiast włosów, ale teraz naprawdę lubię ten bałagan na głowie i to, że po każdym umyciu wyglądam inaczej <3

      Też trochę waham się, czy to nie będzie przekolorowana bajka, o bezdomnych kotach, ale mimo wszystko chcę zobaczyć tę kocią projekcję. Chciałabym usłyszeć Twoją opinię po zobaczeniu filmu, czuję, że jesteś takim kocim szaleńcem jak ja <3 Przysyłam wiele głaskań dla Frediego 🙂

  • Ja napisałem coś, co w sumie daje męskie spojrzenie dziewczynom o tym dlaczego faceci tak się gapią na Wasze ciało. Wiem jak to brzmi, ale dajcie mi szansę 😀

    http://www.braciaprzykawie.pl/facet-musi-sobie-czasem-popatrzec/