in życie Magdy

YesWeekend#15 – VLOGMAS i krótkie włosy

yesweekend15-vlogmas-krotkie-wlosy

Ja wiem, że z każdej strony trąbią, że jest grudzień, ale on w końcu JEST, więc powiem też ja — W KOŃCU MAMY GRUDZIEŃ.  Pierwszy grudniowy YesWeekend#15  musi być odpowiednio zaakcentowany. Gotowi na czytanie?

YesWeekend#15 Co słychać? 

Święta, Panie, coraz bliżej święta! Miasto oszalało, w galeriach korki, a na jarmarku kurtosze, to oznacza tylko jedno — grudzień nadszedł i na dobre się rozpanoszył, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Grudzień, to jedyny okres w ciągu roku, kiedy na galerie patrze w miarę przychylnym okiem, a nawet zdarza mi się ot tak do jakiejś wejść, żeby pooglądać dekoracje. Chociaż zdecydowanie nie przepadam za tłumami, które im towarzyszą. Prezenty w miarę możliwości staram się kupić przez Internet 😉 

yesweekend#15

Wczoraj po raz pierwszy jadłam śniadanie poza domem. Może brzmi to śmiesznie, ale dla mnie to prawdziwa przygoda. Tak jak sierpniu pisałam, że po raz pierwszy byłam pracować w kawiarni, tak teraz po raz pierwszy zjadłam śniadanie na mieście. Zawsze traktowałam to jako stratę pieniędzy, ale nie będę ukrywać – chciałam spróbować. Pierwsze wrażenia – w „śniadaniowniach” jest głośno i tłoczno. Ja jem zazwyczaj w ciszy i spokoju, dlatego nadal nie wiem, czy mi się podoba. Potrzebuję jeszcze przynajmniej jednego podejścia, żeby wydać rzetelną ocenę 😉 

Jak grudzień to i obiecany na YouTube VLOGMAS. Vlogmasy, to filmiki o tematyce świątecznej, które pokazują przygotowania, przemyślenia, zakupy, jedzenie, dekoracje i co tam komu przyjdzie do głowy —  ważne żeby nastrajały świątecznie 🙂 

Jeśli interesuje Was taka tematyka, to zapraszam do oglądania i subskrybowania, bo będą się pojawiały co jakieś 2-3 dni. Tutaj podlinkuję pierwszy:

W tym tygodniu obcięłam włosy. Nawet nie wiecie, jaka to niesamowita ulga. Zapuszczałam je ponad rok i niecierpliwie oczekiwałam momentu, w którym osiągną wymagane do ścięcia 25 cm. Wyliczałam ten czas na koniec grudnia/ początek stycznia, a okazało się, że taką długość miały już w listopadzie. W podskokach pobiegłam więc do fryzjera. Efekt jest taki jak na zdjęciu. Kobiety chwalą, mężczyźni pytają gdzie reszta, tak to prawda miłość Panów do długich włosów nie zna granic 😉 

https://www.instagram.com/p/BcH-2HFAlFD/?hl=pl&taken-by=lekkaprzesada

Włosy dla Fundacji 

Dostałam trochę wiadomości i zapytań oto, jak wygląda całe oddawanie, czy można oddać włosy farbowane i innych. Sprawdziłam informację i podaję skrót w pigułce, bo o całym procesie krąży dużo mitów. Nawet fryzjerka, którą ścinała moje włosy, twierdziła, że nie mogą być farbowane.

  1. Minimalna długość włosów, którą można oddać — 25 cm. Z takich 25 cm, po utkaniu na peruce wychodzi 15 cm, krótsze włosy nie wchodzą w grę.
  2. Włosy mogą być farbowane na ciemniejsze kolory. Nie można oddać włosów rozjaśnianych, po ombre albo po hennie. 
  3. Włosy należy związać gumkami. U nasady, na końcu i w zależności od tego ile ścinamy dobrze dołożyć też kilka gumek na długości. WAŻNE — nie wyrównujemy miejsca obcięcia kucyka, niech zostanie sobie takie poszarpane 😉
  4. Najważniejsza sprawa — nie można pomylić nasady i końców. Pomieszane włosy będą zupełnie bezużyteczne. U nasady wkłada się też karteczkę, która informuje, gdzie znajduje się „początek włosa”
  5. Włosy można obciąć samemu albo w salonie. Na stronach internetowych fundacji jest lista tych salonów, ponad 25 stron w PDF, także jest z czego wybierać. Samodzielne obcinanie polecam, jeśli ktoś ma proste włosy i pewną rękę. W zeszłym roku obcinałam włosy dla fundacji przyjaciółce – mam nadzieję, że już wybaczała mi to, co zafundowałam jej na głowie 😉 

Tutaj podrzucam Wam linki do stron dwóch fundacji, na których znajdziecie wszystkie niezbędne informacje: 
>> WeGirls -> http://wegirls.pl/
>
>Rak’N’Roll, Daj Włos -> http://www.raknroll.pl/co-robimy/programy/daj-wlos/

Pytałyście też dla kogo oddawałam włosy – ja oddaję swoje mysie ogony dla fundacji WeGirls, która tworzy peruki dla dziewczynek w trakcie i po chemioterapii 🙂 

Co na blogu? 

>>Tu i teraz | listopad 2017

Polecajki 

 

LoJournal 
Odkrycie sprzed dosłownie pięciu minut! Kanał Laury opisałabym jednym słowem  — bajkowy. Piękny, uporządkowany i trochę jak z innego świata. Dużo przypominajek o tym, co w życiu się liczy i zwykłe kadry. Takie są zresztą najpiękniejsze <3 

VLOGmas

Będzie bardzo filmowo. Często polecam Wam wpisy Agnieszki, ale powiedzieć, że polecam Wam jej Vlogmasy, to za mało powiedziane, bo ja jestem po prostu ich fanką 🙂 Zanim pojawiły się tegoroczne, odświeżyłam sobie te z 2016 roku. Bije z nich ciepło, spokój i przyjazna atmosfera. No i jest też mistrz każdego planu —piesek Agnieszki, czyli Luna <3 Nie ma nadmiernego konsumpcjonizmu, ani żadnej przesady, jest po prostu domowo.

Panna Lola

Zostańmy w pięknych, bajkowo zwyczajnych klimatach, dobrze? Tym razem nie film, tylko profil. Panna Lola tworzy ilustracje swoją własną, unikalną kreską. Jej Panny Retro to istna magia, a z podpisów pod zdjęciami można spisać powieść. 

YesWeekend#15

Polecajka 3/4 Filtr do wody

Kilka YesWeekendów temu wspominałam Wam o fatalnej jakości wody, w nowym mieszkaniu. Chlor czuć było na kilometr, płytki i kran były dosłownie siwe, a skóra po myciu była dziwnie sucha. Zaczęłam szukać jakiegoś ratunku, żeby nie czuć się we własnej wannie jak na basenie i właśnie wtedy odezwała się do mnie marka filtrów FitAqua z propozycją testów. Dlaczego polecajka 3/4, bo w większości efekty pokrywają się z obietnicą producenta. Woda nie śmierdzi chlorem, nieszczęsny osad znacznie się zmniejszył, a skóra na ciele nie jest po myciu taka „swędząca”. Producent obiecuje też niesamowitą różnicę w stanie włosów (lepsze działanie odżywek) i cery. Ja aż takiej nie zauważyłam. Także, jeśli szukacie filtra, który zredukuje zanieczyszczenia wody i ograniczy odczuwanie chlorowania, ten filtr zdecydowanie się sprawdzi. 

yesweekend#15

Piosenka 

Spodziewaliście się nowej wersji utworu Eda? Ha! Niestety, jak otwarcie sezonu świątecznego, to otwarcie – piosenka, którą śpiewam od trzech dni, ku utrapieniu współlokatorów i sąsiadów, jakoś nie spotkałam zbyt wielu entuzjastów tej piosenki. Zupełnie nie wiem dlaczego, a po cichu liczę, że wy ją lubicie 🙂 

Kończy podsumowanie, życzę Wam cudownego tygodnia, czytamy się we wtorek, a widzimy się w kolejnych Vlogmasach 🙂