in życie Magdy

YesWeekend#13 – wystawa o modzie i vlogmas

yesweekend13

Ależ dzisiaj wieje. Taka myśl od rana chodzi mi po głowie. Próbowałam dzisiaj podjąć próbę spaceru, a nawet jazdy na rowerze, ale wytrzymałam aż dwadzieścia minut, a teraz bijąc się w czoło zakopana pod kocem, szczelnie owinięta wełnianym swetrem, popijając gorącą herbatę piszę kolejne podsumowanie tygodnia, przedostatnie w listopadzie! 

YesWeekend#13: co słychać? 

Jakiś czas temu pisałam o badaniach i strachu przed wynikami. Pytaliście jak ta sprawa się skończyła. Jeszcze do końca nie wiem, bo na niektóre nadal czekam. Jednak te wykonywane kontrolnie się poprawiły, także jestem już chociaż trochę spokojniejsza.

yesweekend#13
Zjadłam tego rogala!

W tym tygodniu wracam do regularnej praktyki jogi. Kręgosłup płacze i boleśnie odczuwałam go przez poprzedni tydzień, ale nie mogłam ćwiczyć.
Czy tylko ja zawsze trafiam na taką Panią, która źle się wkłuje i potem przez kolejne dwa tygodnie nie dość, że nie mogę ruszać rękami, to jeszcze wyglądam, jakby ktoś brutalnie mnie pobił? 

yesweekend#13
Zdjęcie zrobione w czwartek! Taka piękna jesień jeszcze w parkach 🙂

Udało mi się za to spotkać z Dziewczynami i ruszyłyśmy razem na wystawę „Moda i kino”. Część fotografii pokazywałam już na Instagramie, ale obiecałam, że w przeglądzie dodam resztę. Sama wystawa, chociaż nieduża jest warta zobaczenia. Nie będę kłamać —  spodziewałyśmy się większej ilości ekspozycji. Za to wśród prezentowanych strojów znalazły się takie perełki jak mundur Hansa Klossa, czy ubrania Ani z „Samych Swoich” w tym ślubna mini, która narobiła zamieszania na ekranie. Były też ubrania noszone przez załogę „Czterech Pancernych” i kostiumy wykorzystane w „Lalce”. Świetnym uzupełnieniem eksponatów były fragmenty, o tym jaką rolę odgrywa moda na ekranie, w życiu ludzi i  obyczajowości społeczeństwa. Dla mnie właśnie to jest najbardziej interesujący aspekt mody. Nie najnowsze trendy prosto z wybiegów, tylko wyrażanie ducha społeczeństwa.

yesweekend#13
Poznajecie?

 

yesweekend#13
Kreacje z „Lalki”

Mam dla Was nowinę, o której opowiadałam już na Instagramie. Kurcze, ciągle o tym Instagramie, ale to właśnie tam najczęściej bywam. Wracając do samej nowiny. Przełamałam się i zaczynam nagrywać filmy na YouTube.

Kanał będzie przedłużeniem i uzupełnieniem bloga. O niektórych rzeczach łatwiej mówić, o innych pisać, a do niektórych treści pisanych dobrze coś dopowiedzieć. Mam ogromny problem z występowaniem przed aparatem, czy kamerą, ale nie chcę tylko ciągle mówić o tym, że go mam i nic z tym nie robić. Najlepszy sposób na przełamanie strachu to po prostu działanie. Tak oto w tym tygodniu powstał pierwszy film, w którym jestem zestresowana i spięta. Mówię sztywno i prawie się nie ruszam, ale postanowiłam go dodać. Każdy musi mieć ten pierwszy filmik, z którego potem już zawsze będzie się śmiał, prawda? We wtorek, zgodnie z wynikiem instaankiety (znowu Instagram!) pojawi się pierwszy pierwsze nagranie. Będzie dostępne pod tym linkiem. Jeśli zechcecie zasubskrybować, będę skakać z radości, aż Nadąsany sąsiad z dołu przyjdzie mnie uciszyć 😉 

yesweekend#13
Co do nagrywania filmów. W grudniu startuję z Vlogmasem. To takie vlogi o tematyce świątecznej. Niektórzy nagrywają je codziennie, inni raz na tydzień, a ja chcę dodawać je co kilka dni, jak już nazbiera się trochę rzeczy, które będę mogła pokazać. Myślę, że filmów będzie około dziesięciu. Co w nich znajdziecie? Trudno zaplanować je od A do Z, ale na pewno chciałabym przemycać w nich jakieś ciekawostki, przepisy albo szybkie, świąteczne DIY. Chociaż, może pomożecie?
Co chcielibyście zobaczyć w takich vlogmasach, a czego na pewno nie? 
yesweekend#13
Liczę, że dzięki tak częstemu nagrywaniu oswoję się z kamerą i potem mówienie do ludzi za szklanym ekranem nie będzie stanowiło problemu. Na razie mogę powiedzieć tyle, że nagrywanie (otoczenia) i montowanie sprawia mi prawdziwą frajdę. Gdybyście powiedzieli mi to rok temu, parsknęłabym głośnym śmiechem, ale tak samo reagowałam wcześniej na wzmianki o robieniu zdjęć, a teraz z radością biegam od rana po całym mieszkaniu w poszukiwaniu odpowiedniego światła 😉 
Zmiana zdania to nic złego 😉 

yesweekend#13

Co na blogu?

>> Jesienne poranki – co zrobić, żeby były lepsze? 

>> Swetry na zimę, jak wybierać + (mini)przegląd swetrów

Mam też do Was ważne pytanie związane z blogiem. Są takie teksty, pod którymi pojawia się sporo komentarzy, a pod innymi milczycie. Ja to wszystko rozumiem, ale teraz proszę o mobilizację, bo potrzebuję Waszej pomocy. 

yesweekend#13
Inna strona Wrocławia, czyli Sedesowce

Planuję wpisy na grudzień. Tak, tak, na koniec roku organizacja pełną parą. Te do końca listopada mam już przygotowane! Z tej oto okazji zastanawiam się, o czym chcielibyście czytać w grudniu? Wolicie więcej planowanie i organizacji na nadchodzący rok, świątecznych przepisów na grzańce, herbatki, ciepłe śniadanka i ciasteczka, ubraniowych poradników o wyborze innych części garderoby (taki jak ten o swetrach), propozycji filmowych, książkowych, prostych DIY, czy raczej refleksji i przemyśleń? 

yesweekend#13
Coroczna fotka wielkiego misia w Auchanie musi być 😀

Może są zupełnie inne tematy, o których chcielibyście poczytać? Proszę wypowiedzcie się w komentarzach. Ja grudzień i całe okołoświąteczne szaleństwo absolutnie uwielbiam i wszystko, co związane z tą tematyką wydaje mi się superfajnie, ale czy ktoś tak zakochany w tym klimacie może być obiektywny? Nie sądzę 😉 Dlatego czekam na Waszą opinię w komentarzach. 

Polecajki 

 

Na wszystko w życiu przychodzi odpowiednia pora

„Dopiero akceptacja miejsca, w którym jesteś w życiu i uświadomienie sobie, że właśnie w tym momencie jest dla Ciebie czas na bycie w konkretnym punkcie, przyniesie Ci poczucie spokoju. Bo jak możesz z zadowoleniem wchodzić w każdy kolejny dzień, realizować swoje plany, gdy tkwisz w przekonaniu, że to Twoje „teraz” to jakaś totalna pomyłka?!„, czyli Ewelina Mierzwińska o tym, że wszystko w życiu ma swój czas. Tekst, który dał mi w tym tygodniu dużo do myślenia. 

Multipotencjał? 

Multipotencjał to taka trochę choroba ludzi kreatywnych. Tyle możliwości, pasji, rzeczy do wypróbowania, miejsc do odwiedzenia, nowości do odkrycia! I takim ludziom zarzuca się czasami słomiany zapał. Może z boku tak to wygląda, zapalają się i gasną szybko jak zapałka, ale jak to właściwie jest? O tym Magda z bloga dopracowani.pl 

yesweekend#13
Pierwsza herbata z Waszego polecenia 🙂

Walka z przeziębieniem

Taki mamy klimat albo taką porę roku, że ludzie zaczynają kichać na prawo i lewo, a kończy się zwykle tak samo. Zbiorową kwarantanną w domu. Także, jeśli czujecie, że coś smyra po gardle, łapcie się za zdrowotne trunki. Ja jak tylko skończę pisać podsumowanie, wyruszam zrobić sobie antyprzeziębienowy napój. Bardzo na czasie wpis Agnieszki z bloga Lifemanagerka. 

Chyba nie umiem być blogerką 

Czasami trafiają się takie teksty, po których nie pozostaje nic innego jak napisać autorowi „Hej, mam tak samo”. Tytuł artykułu Klaudii jest przewrotny, ale właśnie to zwróciło moją uwagę. Ja chyba też nie umiem być blogerką. Czasami nie wiem jak Was zainteresować, a zamiast wzbudzić interakcję wybudzam głuchą ciszę. Nie jestem też najlepsza w angażowaniu. Tak samo, jak w życiu, również tutaj bywam zdystansowana i chyba trochę to czujecie, ale mimo wszystko chcę się z Wami komunikować. Może kiedyś nauczę się robić to lepiej : )

yesweekend#13
Takie pyszności w tym tygodniu zjadałam na śniadanie 😀

Meloradio

We Wrocławskiej naleśnikarni, przy Rynku poza pysznymi naleśnikami jest też świetna muzyka. W końcu udało nam się usłyszeć, które radio puszcza takie dobre kawałki. Meloradio! Niech nazwa Was nie zmyli, to stare RadioZetGold. Od wieków nie słucham radia, ale teraz się to zmieniło. Widać, nie trafiłam wcześniej na dobrą stację. Jeśli wolicie nieco starsze utwory, spokojne dzisiejsze kawałki albo muzykę filmową to powinno Wam się spodobać 🙂 
Historia Adeli

Pierwsza książka, której akcja dzieje się we Wrocławiu. I za ten Wrocław polecam. Kiedy czytam książki o Warszawie, podczas wizyty w stolicy z zaciekawieniem przyglądam się miejscom, które znam z książkowych opowieści. Marzę o zrobieniu tego samego w Paryżu, Londynie i innych miastach świata. Po lekturze książki z akcją osadzoną we Wrocławiu, na nowo odkrywam Miasto Mostów i patrzę na nie oczami Adeli. Lista miejsc do odwiedzenia gwałtownie się wydłużyła, zwłaszcza kawiarni 🙂 
Książka jest bardzo przyjemnie napisania, chociaż trochę przydługa. Na początku wciąga, napięcie ciągle rośnie, a potem jest spadek, który zostawia niedosyt i utrzymuje się do samego końca, ale ostatnie zdanie ratuje sytuację 🙂

„Perfect” Eda Sherana

Piosenka tygodnia, a właściwie teledysk! Śnieg, góry, drewniany domek i karaoke! Jeśli marzycie o takim scenariuszu, to na pewno Wam się spodoba! 

To by było na tyle w dzisiejszym YesWeekend#13, życzę Wam przyjemnego tygodnia, bez kataru!