punkt zwrotny - rozwój i myślenie

Współczesna dama, czyli kto?

by lekkaprzesada-
wspolczesna_dama_kto

Tak bym chciała damą być,
ach, damą być, ach, damą być
i na wyspach bananowych „bananówkę” pić!

Kiedy byłam małą dziewczynką, tak i wiekiem, jak i wzrostem, chciałam być najpierw księżniczką, a potem kiedy zrozumiałam, jak mało jest księżniczek na świecie, postanowiłam zostać damą. Doskonale pamiętam to uczucie, towarzyszące mi na widok pięknych pań, w idealnie skrojonych ubraniach, które pewnym siebie wzrokiem spoglądały na mnie z gazet mamy. Niedostępne, piękne, uwodzicielskie. Mężczyźni stali w kolejce z pierścionkami zaręczynowymi i bukietami róż, a kobiety zazdrościły im tego tłumu adoratorów, tłumacząc sobie ten ich urok na swój sposób. A ja? Ja też chciałam taka być. Taka, to znaczy piękna. Bo wtedy dla mnie dama musiała być piękna.

Tak bym chciała damą być

Kiedyś „damą być” było łatwiej. Nie wierzę, że każda z Pań, której ten wątpliwy zaszczyt przypadł z urodzenia była z tego tytułu szczęśliwa, ale przyznajcie same: nie istniał problem natury: kto damą jest, a kto nie. Kryteria oczywiste do spełnienia, wymogi też. Prawdziwa dama robi to, a tamtego unika. Konwenanse pięknie załatwiały wszelkie problemy.

 Tak sobie pomyślałam, że chciałabym być damą. Tylko kto to właściwie jest ta współczesna dama? Umie ładnie siadać i sprawnie poruszać się na obcasach, ochoczo zwalcza tandetę i kicz. Nosi się klasycznie i bez mrugnięcia okiem odrzuca wszystkie najnowsze trendy. Jest oczytana, osłuchana i obejrzana, oczywiście w dziełach niszowych, bo brzydzi się popkulturą i popularnością. Interesuje się sztuką i rozumie niezrozumiane, czyli sztukę nowoczesną. Jest pewna siebie i kulturalna zawsze, nawet jeśli ktoś jej splunie w twarz, albo nadepnie na nowe zamszowe szpilki w kolorze „nude” ubłoconym butem, a może? 

Współczesna dama

Może dama tak naprawdę jest całkiem inna. Współczesna dama to kobieta, której nie da się zamknąć w żaden szablon. Taka jest różnorodna. Jest zadbana, owszem, ale nie przesadnie, bo zna umiar, choć nie myśli o nim codziennie. Po prostu go czuje jak student darmowy alkohol. Jest inteligentna, ale nie przemądrzała, ma wyczucie granic. Wie, na ile może sobie pozwolić, a kiedy powinna przestać. Nie ważne czy chodzi o alkohol, czy żarty. Nie obraża się i innych i z każdym potrafi się dogadać. Potrafi być subtelna nawet w krytyce i osądach. Nie oszołamia nagością, co wcale nie znaczy, że dekolty i szorty są jej obce. Potrafi się ubrać tak, że nawet nie pokazując całemu osiedlu tyłka, ściągnie na siebie wszystkie męskie spojrzenia. Jest naturalna, a to moje drogie jest szczególnie ciężkie wyzwanie w dzisiejszych czasach. Dama wcale nie musi być najładniejsza. Nie musi mieć pięknych i gęstych włosów.Jest świadoma swoich atutów i braków, umie wprowadzić między nimi balans. Dama umie powiedzieć co myśli i wdać się w merytoryczną dyskusję broniąc swojego zdania. Potrafi też szczerze się śmiać, wzruszać i oburzać. Tak, damy też się burzą. Piją, palą i klną i nie chodzą tylko na szpilkach. Zresztą, nie śmiałabym wymagać od damy szpilek, biorąc pod uwagę nierówność polskich chodników. 

Dama ma w sobie to coś, co onieśmiela Cię, kiedy na nią patrzysz. Ma to w oczach i uśmiechu. Czujesz jej pewność siebie i Cię to przytłacza. Jest w niej jakaś siła, która działa lepiej niż magnes.
Damy się po prostu czuje, jak najlepsze perfumy.