Klarowna sobota #5 – podsumowanie (kilku) tygodni

Pierwsza wakacyjna „Klarowna sobota”. Mam nadzieję, że jakoś udaje Wam się przetrwać te upalne dni. Ja dzisiaj przegrałam. Słońce miało w głębokim poważaniu to, że nasmarowałam się filtrem i spiekło mnie na raka. Teraz leżę, wysmarowana cudownie chłodzącym Panthenolem (to nie jest płatna reklama), korzystając z wieczornego chłodu, a Wam życzę miłego czytania.