Browsing Tag:

recenzja

piekne-zycie-konkurs

„Ludzie zmieniają się dopiero wtedy, gdy ból staje się nie do zniesienia.”

„Piękne życie” to jedna z książek, które przy pierwszym kontakcie mogą odstraszyć. Pierwsze strony wydawały się chaotyczne, zagmatwane i ciągle o tym samym. Odkładałam ją i brałam ponownie do ręki, żeby znowu przeczytać kilka stron i znaleźć dla niej miejsce na półce. Cieszę się, że przebrnęłam przez trudny początek, bo dalej było tylko lepiej. Shauna zbudowała swoją książką właściwie wokół jednej zasadniczej myśli, tego nielubianego przekazu, który widzimy na znakach drogowych przy okazji remontów i wjazdów do miejscowości, który sygnalizuje opóźnienia, korki i przestoje w pędzącym i zabieganym życiu- ZWOLNIJ. 

Share:
in inspiracje, książki i filmy

#Środa z książką – „Autentyczność przyciąga”.

at

Czy można opublikować recenzję książki, której jeszcze się nie skończyło? Oczywiście, jeżeli do końca zostało dziesięć stron, a Ty tak bardzo chcesz o niej napisać, że przerwałeś czytanie dla stworzenia wpisu. Dzisiejsza recenzja skierowana jest szczególnie do tych z Was, które budują markę firmową lub osobistą. Jeśli posiadasz własny biznes, piszesz bloga, prowadzisz kanały w mediach społecznościowych albo inne formy działalności, które wymagają, żeby od czasu do czasu skrobnąć jakiś wpis albo tekst do reklamy, to ta książka jest dla Ciebie.

in książki i filmy

#Środa z książka – „Milion cudownych listów”. Pomaganie listami

at

Pora na kolejną odsłonę cyklu #Środa z książką. W poprzedniej odsłonie mogłyście przeczytać o książkach: „Furia mać!” i „Lekcje Madame Chic”. Książka na dziś to „Milion cudownych listów”. Teksty z tej serii będą pojawiały się na blogu co dwa tygodnie. To nie jest tak, że nie wyrabiam się z czytaniem. W tygodniu zdarza mi się czasami przeczytać nawet dwie książki. W ogóle jestem z tych dziwnych ludzi, którzy mają zaczęte pięć książek jednocześnie. Dlaczego więc co dwa tygodnie? Część książek, które czytam to książki specjalistyczne, z których się uczę, a w ramach środy z książką dzielę się z Wami książkami lżejszymi, przy których można się zrelaksować albo przemyśleć pewne sprawy.

in inspiracje, książki i filmy

„Furia mać!” – książka bez kompromisów

at

Jednym z moich celów na ten rok jest czytanie jeszcze większej ilości książek. W zeszłym roku udało mi się przeczytać 33 pozycje. Dużo czy nie? Pewnie na twarzy niektórych z Was pojawia się teraz uśmiech,  dla mnie to jednak całkiem sporo. Dwa lata temu liczbę książek, które udało mi się przeczytać w ciągu roku, można było policzyć na jednym palcu. Uwielbiam czytać. Od zawsze pochłaniałam ogromne ilości książek, ale w liceum, a potem na studiach czytać przestałam. Tłumaczyłam to sobie brakiem czasu, chociaż teraz myślę, że był to raczej brak chęci i szukanie wymówek. W 2017 mam zamiar jeszcze polepszyć swój wynik. Oto jest związany z tym celem nowy cykl wpisów: „Środa z książką”. Ostatnio pojawiła się recenzja „Lekcji Madame Chic”, dzisiaj bierzemy na tapetę książkę Sylwii Kubryńskiej – „Furia mać!”

12