Co powiedzą? Przestań przejmować się opinią innych.

Zastanawiasz się czasem, co Cię blokuje? Czujesz, że chcesz działać: zmienić pracę, rzucić studia, ale już na początku Twojej drogi pojawia się pokemon przeszkoda, wydająca się niemożliwością do ominięcia – strach przed opinią innych. Co robisz? Mogę zgadnąć? Nic nie robisz. Bo możesz narazić się innym. Gwarantuję, przy podejmowaniu jakiejś niepopularnej społecznie decyzji czeka Cię atak. Bardzo chciałabym Ci obiecać, że po tym, co tu przeczytasz, pozbędziesz się tego paraliżującego uczucia i zaczniesz podejmować wszystkie działania z łatwością, ale nie mogę. Powiem Ci jedno. Nie załamuj się! Wszystko jest w Twoich rękach, bo tylko od Ciebie zależy, co zechcesz zrobić.
opiniainnych3
Pewnie myślisz, że to nie prawda. Ktoś na górze, gdzieś na chmurze postanowił za Ciebie inaczej, a Ty mały szary człowiek nie możesz nic z tym zrobić. Tak nauczycieli Cię rodzice: uważać
i przejmować się wszystkim dookoła
. Sąsiadką, ciotką i osiedlowymi, a Ty już inaczej nie umiesz. Nie ważne czy kupujesz ubranie, budujesz dom, czy zmieniasz pracę, starasz się to robić tak, żeby nikomu się tym nie razić. Spokojnie. Nie krzycz na siebie. Nie wyzywaj się od idiotów, kretynów
i debili. Wszyscy, gdzieś tam w środeczku boimy się krytyki. Ty i ja unikamy sytuacji, w których możemy być źle ocenieni, jak ognia i podporządkowujemy się silniejszemu, który przejmie odpowiedzialność. Oddajemy innym to, o co tak bardzo walczymy. Wolność decydowania o sobie. Otoczenie mówi Ci, że różowy, to kolor słodkich idiotek, a romansy, to książki dla ludzi, którzy nie nadają się do czytania prawdziwych książek. Nawet jeżeli kochasz różowy i kochasz banalne romansidła, przestaniesz to robić jawnie. Róż zostawisz dla na ogół niewidocznych, piżam
i bielizny, a takie „płytkie książki” będziesz czytał tylko w domu i to po kryjomu, żeby nikomu nie podpaść. Tak samo jest z rzucaniem studiów, popieraniem niepopularnych idei czy ubieraniem niemodnych ubrań.

opiniainnych4
Jak ta owca, za tłumem. Tylko, ze tłum tłum jest idealnie złym argumentem. Kiedy zaczyna brakować argumentów najłatwiej powiedzieć: „wszyscy taką robią”, „tak już jest”. Sprawdzone info. Ludzie zawsze będą oceniać innych. Tak jest prosto i wygodnie. Komu chce się tworzyć skomplikowany portret psychologiczny każdego poznanego osobnika? Większości osób zupełnie nie obchodzą Twoje, upodobania, gusta i przeżycia. Tyle że nikt nie chce być oceniany, a jak najłatwiej odwrócić uwagę od siebie? Zaatakować kogoś, zanim on zaatakuje mnie.
W przeciwieństwie do tradycyjnego pola bitwy tutaj to Ty decydujesz, który atak Cię dotyczy.

opiniainnych1
U mnie strach przed oceną innych przejawiał się w wielu płaszczyznach, ale chyba najbardziej przerażały mnie kwestie związane z ubiorem i  i wyrażaniem opinii na jakiś temat. Trochę pisałam już o tym o tutaj, w tekście: „Nie wszyscy muszą Cię lubić”. Kiedy olśnił mnie idiotyzm sytuacji? Nie wiem dokładnie. Jednym z takich momentów był coroczny, listopadowy „grobing. Pochodzę z małej wioski. Tam pierwszy listopada to wydarzenie na całkiem dużą skalę. W zeszłym roku poszłam na cmentarz w ponczo i kapeluszu. Ponczo było czerwone, kapelusz czarny, reszta ubrania też czarna. Czym był ten skromny ubiór czy futrzanych płaszczach z lisem, do ziemi? I tak od razu pojawiły się subtelne, drwiące uśmieszki. Dziwne spojrzenia nie tylko obcych, ale też rodziny. Czułam się naprawdę dziwnie, ale nietypowo dla mnie, nie przejęłam się. Wtedy już nie.

opiniainnych2

 Sam decyduj, czy chcesz pozwalać innym decydować o tym, co masz, myśleć, mówić, czego słuchać i jak się ubierać, bo jak mądrze powiedział Steve Jobs:

„Twój czas jest ograniczony. Nie zmarnuj go żyjąc życiem kogoś innego”