in punkt zwrotny - rozwój i myślenie, życie Magdy

Podsumowanie 2019. Kolejny rok z One Little Word?

podsumowanie-2019-one-little-word

Jest kilka takich momentów w życiu człowieka, gdy z drżącym sercem siada przed kartką papieru (lub edytorem tekstu). Dla mnie jednym z nich jest koniec roku. Wtedy porządnie zabieram się za podsumowanie tego, co było, wyciągnięcie wniosków, stworzenie kolejnych planów i wybranie nowego słówka roku.

Kiedy jesteśmy w danym momencie ciężko spojrzeć na to, co nas spotyka, z dystansu. Bardzo łatwo zobaczyć wtedy tylko te złe momenty, bo to one najbardziej zapadają nam pamięć, ale patrząc na wszystko z perspektywy dwunastu miesięcy lub dłuższej można znaleźć też wiele chwil, które były dobre. Ogrzać się w ich ciepełku i nabrać nadziei, że kolejny rok będzie dobry, a może nawet jeszcze lepszy.

One Little Word na 2019 rok – dare

W 2019 roku towarzyszyło mi słówko dare, które znaczyło „odważyć się, ośmielić się, mieć czelność, ważyć się, zaryzykować”. To już mój kolejny rok z One Little Word, czyli słowem przewodnim na dany rok, a ja po raz kolejny jestem zaskoczona jak bardzo wpływa ono na naszą codzienność oraz ją kierunkuje. Szczególnie dobrze widać to właśnie z perspektywy czasu dlatego, teraz gdy zakończyliśmy kolejny rok, znowu czuję się zdziwiona jego działaniem. 

Moja zeszłoroczna tablica inspiracji wyglądała tak:

Tak, jak pisałam na Instagramie – na 2019 rok nie planowałam niczego spektakularnego. Po intensywnym 2018 roku chciałam po prostu mieć czas. Czas na czytanie książek, zdrowe odżywianie, jogę. Nieśmiało planowałam też wyjazd na krótkie wakacje. Marzyłam o relaksie, odpoczynku, ale przede wszystkim chciałam pamiętać o swoich priorytetach, trzymać się obranego kierunku, nie bać się być sobą, pozwalać sobie na popełniane błędów i akceptować je. Czy to się udało?

Nie, bo jeśli mam być szczera, w poprzednim roku nie zastosowałam się do żadnych wyciągniętych wniosków. Właściwie tamto podsumowanie mogłabym wkleić tu ponownie zamiast tego i dodać kilka głupot, które sobie zafundowałam. Bez zbędnego rozwlekania – porzuciłam zamierzone plany na rzecz innych i po roku, po raz kolejny, mam te same spostrzeżenia. Nie chciałabym już jednak poświęcić następnych dwunastu miesięcy, aby jeszcze raz przerobić wszystkie lekcje. W końcu je zrozumiałam i chociaż nie były najłatwiejsze, jestem za nie bardzo wdzięczna.  

Po co piszę o tym po raz kolejny? Bo wiem, że to niezbyt popularne, dzielić się tym, gdy po raz kolejny nie wychodzi. Momentem, gdy gdzieś utknęliśmy i nie mogliśmy się wygrzebać. O porażkach i braku realizacji planów dobrze mówić w kontekście tego, że kolejne próby doprowadziły w końcu do sukcesu i zwycięstwa. Mnie doprowadziły na razie do super cennych wniosków i wyposażyły w wiedzę o sobie. Mam też poczucie, że chcę Ci przybić piątkę, jeśli również jesteś w takim miejscu, bo może też czujesz się niezręcznie, gdy coś po raz kolejny Ci nie wyszło w dobie ciągłego ciśnięcia, sukcesów i podnoszenia poprzeczki.

Jednak dzięki towarzyszącemu mi z tyłu głowy dare zaczęło się zmieniać naprawdę wiele i wydarzyło się też mnóstwo dobrych rzeczy i zmian, o których nawet nie myślałam. 

To był dobry rok – plany zrealizowane na 100%

Wracając do tego, co udało się na 100%. Jeśli chodzi o nieśmiałe wyjazdowe plany, przekroczyły one moje najśmielsze oczekiwania.

Majówkę spędziliśmy nad jeziorami w województwie lubuskim. Jeśli nigdy nie byliście w tej części Polski, koniecznie musicie ją odwiedzić. 

A później, chociaż do samego końca nie wierzyłam, że to naprawdę się dzieje, we wrześniu pojechaliśmy na nasze pierwsze zagraniczne wakacje do gorącej Turcji.

Na tym moje podróżnicze plany na zeszły rok spokojnie mogłyby się skończyć, ale już na fali zupełnego szaleństwa, bardzo spontanicznie (czyli bardzo nie po mojemu 😉 ), okazało się, że przełom 2019 i 2020 roku spędziliśmy w polskich górach.

To był mój pierwszy wyjazd w góry i… jestem w nich absolutnie zakochana. Śnieg, niesamowite widoki, bliskość natury i to trudne do wytłumaczenia dające cudowny spokój i bezpieczeństwo poczucie, że jest się częścią czegoś większego.  Czuję, że to początek nowej miłości w moim życiu 😉 

Warto spróbować! Czyli co nowego

Pisząc to podsumowanie prawie zapomniałam, że wyjazdy to nie jedyne nowości. Aż trudno mi uwierzyć, że mogłam o nich zapomnieć!

Spełniałam swoje niewielkie marzenie, jakim była aerial joga, czyli joga na chustach. Moja przygoda z nią trwała krótko (nie byłam zadowolona z tych zajęć), ale na pewno do niej powrócę. Udało mi się spróbować również pływania na desce SUP (jestem zachwycona!) i jazdy na hulajnodze po mieście. Przefarbowałam też włosy. Teraz zdecydowanie bliżej mi do blondu, a ta zmiana stała się powodem wielu żartów moich znajomych ;). W końcu przeprowadziliśmy się też do samodzielnego mieszkania, czyli naszego M1,5! Do tej pory mieszkaliśmy w jednym z pokoi w studenckim mieszkaniu.

To był serio intensywny rok!

One little word na 2020 rok. Słówko, a właściwie dwa słówka!

Explore i accept. Ten duet wybrałam jako swoje słówka przewodnie na trwający już rok. Czy w tym roku mam plany? Tak, ale spisuję je trochę w innej postaci, rezygnując z dotychczasowej formy. Jeśli wypalą, z pewnością się o tym dowiecie, ale na razie nie chcę o nich szerzej mówić. Chociaż wyjaśnienie wyboru moich słówek, co nieco zdradzi. 

Explore – zgłębiać, odkrywać

Accept –  przyjąć, pogodzić się, godzić się na coś

Explore ma dla mnie szerszy wymiar. Chcę odkrywać nie tylko nowe aktywności, okazje, miejsca, ale też zgłębiać siebie, a to, czego doświadczę próbując nowych rzeczy będzie wymagało otwartości, a czasami też przyjęcia i akceptacji pewnych stanów takimi, jakimi są i tutaj właśnie pojawia się accept.

Jestem bardzo ciekawa jaki będzie ten rok. Po tym roku czuję się silniejsza, odważniejsza i pewniejsza.⁠ Dzięki cichej asyście dare zmieniło się naprawdę dużo, a jednym z efektów jest to, że znowu tu jestem 😉 

Kończąc

Jeśli myślałam, że 2018 był intensywny, to 2019 pobił go na głowę 😉 Czego życzę sobie teraz? Spokoju i mam nadzieję, że Wam też mogę tego życzyć. 

Ciekawe jaki był Wasz rok i z jakim nastawieniem zaczęliście 2020 i czego od niego oczekujecie 🙂 

Share: