Chcesz mieć najlepsze święta? Ważna rzecz do zapamiętania

W ramach przygotowań, na święta,  pojawia się cała masa wpisów o tworzeniu ozdób, kupowaniu prezentów i innych cudach. Lubię takie wpisy, nawet  bardzo. Czytam każdy z nich i się zachwycam. Sama stworzyłam ostatnio wpis o świątecznych filmach [kliknij tutaj żeby go przeczytać]. O prezentach też miałam, ale już chyba trochę na to za późno. Dzisiaj po raz kolejny przychodzę do Was z wpisem o świętach. Konkretniej:
o przygotowaniach do świąt.

Prawie połowa grudnia, jedenaście dni do świąt. Zaczyna się prawdziwy szał. Wszyscy biegają w popłochu po spożywczakach i galeriach handlowych. Trzeba kupić karpia, mandarynki, ananasa i prezenty. Widać mielone i kurczak to też towar obowiązkowy, bo jakoś go ostatnio brakuje na półkach w Lidlu…

Zaczynają się rodzinne telefony, kto, kiedy u kogo i jakie ciasto przynosi ciocia Halinka. Poza tym całym szaleństwem jest też miło — oglądamy świąteczne filmy, dekorujemy domy i słuchamy pięknych piosenek, o tym jaki to miły czas, magiczny czas. Przecież święta to jedyny, cudowny czas w ciągu roku, kiedy jesteśmy wszyscy razem. Tylko czy my na pewno chcemy być razem?

1. Święta, święta

najlepsze-swieta-sanie

Nie chce mi się jechać na święta, to tak daleko. Wolałabym siedzieć w domu. Nie mam się w co ubrać. Muszę kupić nowe ubrania, bo pewnie mnie skrytykują. W tym roku święta u teściowej. Tylko mi nie mów, że ta Twoja ciotka też będzie. Po prostu nie mogę się doczekać spotkania z Jolką, już słyszę te jej zjadliwe komentarze. Dziadki znowu będą narzekać, wujki o wszystko wypytywać. Kiedy ten ślub bierzesz? Przytyło Ci się, czy ten brzuszek oznacza coś zupełnie innego? Przypomnij mi dziecko, co Ty tam studiujesz? A praca po tym jakaś będzie? Marnie wyglądasz. Gorzej Ci w tych włosach. Znowu będą się kłócić jak nie kościół, to polityka…. No i świąt się odechciewa.

Gdzie ta magia, gdzie ten spokój, radość, szczęście, pojednanie i godzenie? Czasami mam wątpliwości, czy ludzie naprawdę chcą tych świąt. Sama zauważam, że więcej radości sprawiają mi przygotowania niż samo wydarzenie. W święta potrafi być nerwowo, a od nerwów do kłótni już bardzo mały kroczek. Chodzimy zestresowani, przejęci, a na końcu przejedzeni, po cichu czekamy, aż ta cała farsa się skończy.

2. A gdyby tak?

lampki

… chociaż ten jeden dzień w roku nie doszukiwać się w słowach wrogości? Wiesz, że to jak wyglądają święta, zależy głównie od nas? To Ty decydujesz, jak zareagujesz na każde słowo do Ciebie skierowane. Nie namawiam Cię, żebyś brał na klatę każdą obelgę, którą ktoś do Ciebie wystosuje i nadstawiał z dumą drugi policzek. Nie, nie chodzi o to, żebyś stała się świąteczną męczennicą, ale żebyś podeszła do tego wszystkiego bardziej na luzie. Wiele rzeczy da się obrócić w żart, naprawdę! Ciąża spożywcza, bo karnet na siłownię będzie dopiero po nowym roku 😉

3. Męczące zwyczaje

najlepsze-swieta-rurki

Nie przepadam za dzieleniem się opłatkiem. Widzę tę niezręczność na twarzach, kiedy podchodzi do mnie kolejna osoba i nie ma zielonego pojęcia co może mi powiedzieć. No to ten, zdrowia, szczęścia, pieniędzy, żebyś te studia skończyła, czy tam inną maturę zdała. Buzi, buzi, koniecznie trzy razy i dalej. Nie po drodze mi z tym zwyczajem, ale co roku biorę w nim udział. Wiem, że mojej rodzinie na tym zależy.

Śpiewanie kolęd. W moim domu nie śpiewało się kolęd. No dobra, czasami się śpiewało. Kiedy ja i kuzynka jako niespełnione artystycznie dzieciaki z radiem pod pachą i zeszytem w ręku zamęczałyśmy rodzinę przydługą playlistą, to się śpiewało. Potem nie. Do zeszłego roku, kiedy to mój Dziadek postanowił ten zwyczaj przywrócić. Wszyscy byli zawstydzeni jak dzieci, ja też! Wierzę, że z roku na rok z naszym zapleczem wokalnym będzie coraz lepiej. To miłe tak razem pośpiewać, o ile robi się to z uśmiechem na ustach. Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi!

4. Czy muszę udawać?

najlepsze swieta-wskazówka

Nie musisz udawać. Nie musisz też rozmawiać ze wszystkimi, jeżeli masz z kimś gorszy kontakt, nie musisz tego robić, ale błagam, nie siedź przez cały wieczór, doszukując się rys na talerzu. Święta to czas dla Ciebie, masz odpocząć i spędzić go z bliskimi. Nie traktuj go jak przykrego obowiązku, a jeżeli z różnych względów takowym są, to postaraj się zrobić coś, żeby to zmienić i później nie żałować.
Kiedyś przyjdzie ten czas, kiedy pewnych osób wokół Ciebie już nie będzie. Będziesz myślała, o tym, co mogłaś zrobić inaczej i że właściwie to odczuwasz brak pewnych osób i ich pozornie denerwujących zachowań.

No to jak chcesz mieć najlepsze święta w swoim życiu? Tak? To zapamiętaj jedną, jedyną rzecz. W świętach najważniejsi są ludzie. Ciesz się z ich obecności i obejrzyj reklamową serię filmików Milki (to nie jest wpis sponsorowany), są prześmiesznie świetne: Trochę Cię to złości, ale wiesz, że z karpia wyjmie wszystkie ości, dla Ciebie z miłości 🙂