Co myślisz, kiedy myślisz o sobie?

Myślenie nie boli. Podobno. Chociaż mam wrażenie, że niektórych nawet bardzo. Pewnie dlatego tak bardzo go unikają! Co by nie gadać, myślenie to element niezbędny życia. Masz myśleć co mówić i mówić co myślisz. Myśleć o wszystkich i o wszystkim. Masz myśleć za innych. O tym, co ktoś o Tobie pomyśli. Myślisz dobrze i myślisz źle, a co myślisz, kiedy myślisz o sobie?

1.Co myślisz, kiedy myślisz o sobie?

Zdarza Ci się w ogóle o sobie myśleć? O swoich potrzebach, sukcesach i potknięciach? Nie wierzę, że nie. Człowieku, nawet się nad tym nie zastanawiaj. Przebywasz ze sobą 24/7 musisz czasem
o sobie myśleć. Pytanie, co myślisz? Co myślisz o sobie? To nie jest ankieta, w której powinieneś próbować przedstawić się w dobrym świetle, żeby internetowy kalkulator przypadkiem nie poinformował Cię, że jesteś niezrównoważonym psychicznie osobnikiem nieprzystosowanym do życia w społeczeństwie. Spokojnie. Żadnych takich.

comyśliszosobie

2. Myślimy źle

Chyba za często myślimy o sobie źle. Szczególnie kiedy rozmawiamy z innymi i zwłaszcza jeżeli chodzi o nasz wygląd. Uwielbiam ten moment, kiedy w typowo babskim gronie, jedna z uczestniczek, rzuca niby przypadkiem: „O matko, jak ja nie lubię swoich nóg!”. W ten sposób zaczyna się co najmniej, podkreślam, co najmniej dwugodzinna dyskusja, w której każda obecna babka będzie próbowała zbić Twój argument za pomocą tylko dwóch słów: „Głupia jesteś”. Czasami dorzuci jeszcze, że ona dałaby się pokroić za takie nogi, a Ty nie wiadomo czemu marudzisz. Nie musi to być kwestia wyglądu, a gronie może być męskie. Kiedy rozmawiamy z ludźmi, zazwyczaj chętnie sobie umniejszamy. Naszym umiejętnościom, sukcesom. Myślimy o sobie, że jesteśmy mniejsi i tacy jakby gorsi. Mówimy, że to nie nasza zasługa, a cała sytuacja, w której coś nam się udało zaszła zupełnym przypadkiem. Przecież to czysty zbieg okoliczności, że zarwałaś trzy nocki nad projektem!

comyśliszosobie2

3. Zrozum siebie

Nie umiemy też sobie wybaczać. Jak możemy mówić o wybaczaniu innym, kiedy my nie umiemy wybaczyć nawet sobie? I to jakich pierdół. Zjadłam ciastko, spóźniłam się na autobus, ona mnie nie polubiła. Jestem głupia, głupia, głupia! Tolerowanie słabości i porażek? To nie dla mnie. Tak mogą robić inni. Czemu umiesz usprawiedliwiać innych, mówiąc: „Ma zły dzień”, „Ma ciężki okres”, „Ma dużo pracy”, ale nie chcesz pomyśleć łagodniej o sobie i czasami powiedzieć: Dobra, dzisiaj pora sobie odpuścić.

Wymagamy od siebie więcej, więcej i więcej tłumacząc się „perfekcjonizmem”, a kiedy chociaż odrobinę zbliżamy się do swoich ideałów, wymyślamy coś nowego, bardziej odległego i bijemy się po głowie kapciem, krzycząc: „Ty debilu! Znowu Ci się nie udało! Nigdy Ci się nie udaje!”. Spróbuj czasami, tak dla odmiany pochwalić się za coś. Pomyśleć o sobie dobrze, przybić sobie piątkę, kiedy robisz coś dobrze, pogłaszcz się po głowie, kiedy masz zły dzień i nie możesz pozbierać się do kupy.

Zacznij myśleć o sobie dobrze, bo jak możesz myśleć dobrze o innych, kiedy nie możesz powiedzieć niczego dobrego o sobie.