Sześć propozycji na marcowy okres przejściowy

główneMamy marzec, a w marcu jak w garncu. Jak w garncu to zupa, ewentualnie makaron. Włączając telewizję czy radio mam wrażenie, że jednak makaron, bo w przeciwieństwie do zupy da się nawinąć na uszy. Oprócz całego jedzeniowego zamieszania jest jeszcze pogoda. Wersja kalejdoskop 3.0. Śnieg, deszcz, słońce, grad. Aktualizacja co pięć minut. Do tego dochodzi szeroko zakrojona ospałość, która rzekomo jest efektem przesilenia wiosennego. Jak więc przetrwać ten ciężki, przełomowy czas i nie zwariować?
Oto kilka propozycji, tych mniej i bardziej produktywnych:

1. Połóż się pod koc i oglądaj filmyserce

Ku wyjaśnieniu, to ta mniej produktywna opcja. Nadaje się na jeszcze odrobinę przydługie wieczory i te dni, w których szaleją gradośniegodeszcze i wichury.  Tutaj wymieniałam kilka niezobowiązujących propozycji.

2. Posprzątaj

szczotkaNie tylko tę stertę brudnych kubków na biurku czy prowizoryczną szafę na krześle. Posprzątaj wszystko, włącznie z kurzem na górnej części szafki, osadem na płytkach w łazience i ubrudzonymi oknami. Uwierz, kiedy wiosenne słońce zacznie świecić na dobre, wszystkie brudne grzeszki wyjdą na jaw i nie będzie Ci z tym dobrze. Jeśli nie wiesz co do czego i co z czym, zerknij na bloga Ani: http://niebalaganka.pl/. Warto też zajrzeć w odmęty szafy. Przesunąć swetry i szare ubrania gdzieś na koniec i wyciągnąć te o nie co bardziej pozytywnie nastrajających kolorach. Możesz też odchudzić szafę i pozbyć się zbędnych ubrań. Tobie i szafie wyjdzie to na dobre

3. Zacznij ćwiczyćbieg

Nie wariata, tylko ciało. Nie każę Ci od razu zamieniać się w Chodakowską, swoją drogą wymienianą ostatnio za wszędzie i za często. Zacznij chodzić na spacery trochę dłuższe niż do „Żabki” po drugiej stronie ulicy. Wybierz się na rower albo rolki, a jeśli wolisz chować się przed świeżym powietrzem, pozostaje Ci jeszcze siłownia. Jeśli się trochę poruszasz, dostaniesz poza zakwasami, solidny zapas energii, która jest bardzo potrzeba w tym przedwiosennym okresie.

4. Zjedz coś dobrego

20160303_153820Po ćwiczeniach,dla wyrównania kalorii dobre jedzonko się przyda. Z umiarem oczywiście. Dobre jedzenie potrafi być skutecznym „poprawiaczem humoru”. Dlaczego więc by nie spróbować tego prostego sposobu?

5. Pij wodę z cytryną

lemonNajlepiej rano, zaraz po przebudzeniu. Na mnie ten zacny trunek działa lepiej niż kawa. Właściwie, to czasami odnoszę wrażenie, że na kawę mój organizm reaguje odwrotnie do zamierzenia. W każdym razie rozpoczęcie dnia od szklanki wody z cytryną dobrze nawodni i obudzi organizm, a także ułatwi trawienie. Przez co unikniesz dodatkowego uczucia ospałości i przeciążenia

6. Posłuchaj muzykimuzyka

Muzyka wpływa na moje emocje jak chyba nic innego. Mogę swobodnie kreować swoje nastroje przez zmienianie piosenek na play liście. Ostatnio gości na niej Dawid Podsiadło i jego płyta „Annoyance and Disappointment”. Czuję, że prowadzi mnie ona „W dobrą stronę” i jest idealna na poranne budzenie się. No i nie tylko poranne, na to do wiosny i świata też.

Podobają Wam się moje sposoby budzenia się do życia na wiosnę? Może macie jakieś swoje sprawdzone metody na wiosenną ospałość?

 

Obrazki: https://www.pexels.com/

  • Pingback: Klarowna Sobota #1 | Madziklarowo()

  • Wszystko pięknie ładnie i jak do tej pory działa, tylko dlaczego akurat makaroniki? Tak ciężko znaleźć bez glutenu 🙁 Ale prawda, dobre są. Udaję się więc na kolektywne wykonywanie twoich poleceń. Jeśli byłyby zasadami obowiązującymi w marcu – wykonuj to i tylko to, marzec byłby najszczęśliwszym miesiącem 😀

    • Makaroniki są piękne i pyszne. Samo patrzenie na nie poprawia humor 🙂