in życie Magdy

Klarowna sobota #1-podsumowanie tygodnia

klarowna sobotaSobota to dobry dzień na zafundowanie sobie odrobiny lenistwa. W końcu każdemu z nas się należy chwila na bezkarne buszowanie po Internecie czy czytanie książek. To też dobry czas na  podsumowania i przeglądy. Właściwie w takie dni jak dzisiaj nic się nie chce. Kłamię, spać się chce, ale zanim zatopicie się w miękkich kocach i poduszkach albo upijecie się herbatą, zapraszam na Klarowną sobotę, czyli  przegląd tygodnia.

Co u mnie?

No cóż, nie chcę Was okłamywać. Większość tego tygodnia… przespałam. W efekcie przeziębień i katarów stałam się dwudziestoletnim posłusznym dzieckiem, które jeszcze przed wieczorynką było umyte i w piżamce, a zaraz po niej grzecznie szło spać. Lepiej późno niż wcale. Moim rodzicom na pewno łezka się w oku kręci, ponieważ nigdy nie mogli mnie zagonić do spania o jakiejś przyzwoitej godzinie.

Pomiędzy spaniem, jedzeniem i chodzeniem na uczelnię zdecydowałam na zakup  karnetu na siłownię. Bardzo potrzebuję rozciągnięcia leniwych kości po zimowym okresie sennym. W ramach pierwszego kroku postanowiłam się wybrać na jogę.

Jak było? Wspaniale. Z pozoru nieinwazyjne ćwiczenia poruszyły we mnie, w przyjemny sposób, bo bez zakwasowego dodatku, mięśnie, o których istnieniu nie wiedziałam. Zobaczyłam też, że bardzo się garbię. Nie jestem w pochylić do przodu z wyprostowanym kręgosłupem. Przerażające i bolesne zarazem. Na pajączka już chyba za późno, muszę się więc jakoś inaczej uporać z problemem. Na pewno podzielę się rezultatami, a na jogę, do której byłam nastawiona sceptycznie, wybiorę się ponownie.

Co  na blogu?
Co w Internecie?
  • Czujesz się młody? Świetnie, to tak jak ja. Jednak prawda jest taka, że to co było „za naszych czasów” odeszło w zapomnienie. Paulina stworzyła bardzo fajną przypominajkę. Ja pamiętam wszystko, a Ty?
Piosenka tygodnia:

Żadna nowość, ale jest w tej wersji coś co mnie zahipnotyzowało i zmusiło do co najmniej kilkukrotnego odsłuchania:

To chyba tyle na ten tydzień, życzę Wam udanego i pogodnego weekendu. Nawet jeśli słońce nie wyjdzie zza chmur 😉