punkt zwrotny - rozwój i myślenie

Jak wybrać kierunek studiów albo jak go nie wybierać

by lekkaprzesada-
jakwybrackierunekstudiow

Za kilka dni wyniki matur. Napięcie rośnie, jak emocje na euro, a rekrutacja powoli dobiega końca. To ostatni moment na wypełnienie papierów, zaadresowanych do „Jego Magnificencji” i wysłanie daniny dla uczelni. Tylko co by tu zrobić, kiedy nie możesz się zdecydować, co chcesz studiować.

1. Jaki kierunek wybrać?

Na pewno otrzymujesz mnóstwo sugestii, od bardzo zorientowanych w sprawie specjalistów. Każdy próbuje Ci doradzać, kierując się głównie jednym kryterium — po tym będzie praca. Syn Kryśki studiował matematykę i od razu dostał pracę i to za jaką kasę! Kierunki ściśle to przyszłość, no idź na tę politechnikę. Na cokolwiek. Prawo chcesz studiować? Bez znajomości nie da rady, a wiesz, że nie mamy pleców. Psychologię? A co Ty jakiś nienormalny jesteś? Beatki, córka to studiowała, od pięciu lat nie może znaleźć pracy! Chcesz skończyć tak samo? !jakwybrackierunekstudiow5

No chyba nie chcesz. Więc siedzisz i wyglądasz, jakbyś wybierał się na filozofię, bo całymi dniami myślisz co wybrać, albo przekonujesz fora internetowe w poszukiwaniu guru, który da Ci odpowiedź na nurtujące pytanie. Odpowiedź znasz jednak tylko Ty, tak naprawdę wiesz, co chcesz robić. Sama stałam przed takim wyborem dwa lata temu i stoję przed nim ponownie w tym roku. Dopiero teraz umiem przyznać się do tego, że wybrałam źle, ale nic straconego. Dużo się dzięki temu nauczyłam.

2. Po tym będzie praca

Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Każdy zna przynajmniej jeden kierunek, o którym się tak mówi. Jakiś czas temu pewna dziewczyna wmawiała mi, że każdy informatyk po studiach będzie miał pracę. Oczywista oczywistość, jak to, że dwa plus dwa równa się cztery.

potymbędziepracaNie zgadzam się z tym. Częściowo. Dlaczego? Jeżeli informatyka jest Twoją pasją, czymś, czym po prostu lubisz się zajmować, na pewno znajdziesz pracę w tym zawodzie. Informatyk z powołania poszukiwany od zaraz. Za to, jeżeli pójdziesz na te studia, nie mogąc patrzeć na komputer i będziesz odczuwał mdłości, a nie ekscytację za każdym razem, kiedy prowadzący powie, że dzisiaj nauczy was nowego języka programowania, nic z tego nie będzie.

3 . Po tym pracy nie będzie.

Tu to dopiero jest z czego wybierać. Nikt nie dostanie, ani nawet etaciku. Psychologia, filologia polska, historia, administracja i cala masa innych, uniwerkowych kierunków. Mój też. Fabryka bezrobotnych. Dlaczego? Bo większość ludzi idzie na te studia, tylko dlatego, że albo nie wiedzieli, na co iść, albo nie dostali się na to, co chcieli. Przechodzą przez studia z żelazną zasadą zdane?wyjebane”na ustach. Nie interesuje ich absolutnie nic co się tam dzieje. Konferencje? Spotkania? Literatura? Nie robią nic, potem płaczą, że magister jest, a pracy nie ma.

4. Może lepiej się przemęczyć

potympracyniebędziePójść na studia, które Cię nie interesują, albo takie, z którymi sobie najzwyczajniej w świecie nie poradzisz. Pomęczysz się przez te kilka lat, ale za to potem będziesz miał perspektywy pracy innej niż na kasie w Biedronce, którą to niby żartem wróżą wykładowcy. Po raz kolejny nie. Nawet nie próbuj iść na studia z taką myślą. Przemęczyć się na kierunku, którego nie lubisz, ucząc się przez pięć lat tego, czego nie lubisz, żeby potem przepracować pół życia, po osiem, albo i więcej godzin codziennie, robiąc to, czego nie lubisz. Żarty sobie robisz? Ja próbowałam sobie wmawiać, że to możliwe. Niby do wszystkiego da się przyzwyczaić. Tylko jak długo dasz radę udawać?

5. Wiesz co chcesz studiować

możelepiejsięprzemęczyćSerio, serio. Skup się. Wróć myślami do czasów swojego dzieciństwa. Nawet do bardzo zamierzchłych czasów przedszkola. Pomyśl o tym, co sprawiało Ci największą frajdę. Do czego Cię zawsze ciągnęło. Jestem pewna, że była chociaż jedna taka rzecz. Może jakaś ulubiona gra, w którą mogłeś bawić się godzinami, albo przedmiot w szkole, na którym wyjątkowo uważałeś, zamiast przyklejać gumy pod ławki, który Cię interesował. Filmy, które lubisz, książki, które czytasz, to wszystko są wskazówki, które mogą naprowadzić Cię na to, co chcesz robić. Spróbuj ich poszukać. Jeśli nic nie przychodzi Ci do głowy, spróbuj inaczej. Zastanów się, jak miałaby wyglądać Twoja wymarzona praca, co chciałbyś w niej robić, a czego za wszelką cenę unikać. Z jaką tematyką mogłaby być związana, a potem pod kątem tego przeanalizuj kierunki, nad którymi się zastanawiasz. Najlepiej weź kartkę i to wszystko zapisz. Będzie łatwiej. Powiesz mi, że życie to nie bajka i jeżeli kochasz historię, to nie znaczy, że skończenie studiów na tym kierunku da Ci pracę? Oczywiście, że nie ma takiej pewności, ale wierzę, że jeżeli kochasz to, co robisz i jesteś prawdziwym „pasjonatem”uda Ci się znaleźć pracę w swoim wymarzonym zawodzie.


 

Wybór kierunku studiów to nie najważniejsza decyzja w Twoim życiu. Sam dobrze wiesz, że wielu absolwentów nie pracuje w wyuczonym zawodzie, inni się przekwalifikowują, jeszcze inni zmienią kierunki w trakcie studiowania jak rękawiczki, Ty też możesz to zrobić. Najważniejsze, żeby robić to, co się lubi.

Tak jak wspominałam wcześniej, wyjeżdżam do Holandii. Jeżeli tylko uda mi się złapać trochę internetu postaram się nadal publikować teksty.Istnieje też możliwość, że ślad po mnie zaginie i wrócę tu dopiero w okolicach sierpnia. Tak tylko mówię, żebyście nie odchodzili. Możecie się szykować na solidną porcję zdjęć. Nie chcecie tego przegapić? Znajdziecie mnie na Instagramie i Facebooku.
Share: