punkt zwrotny - szafa

Jak ubierać się dobrze, nie wydając na to dużo pieniędzy i nie kupując masy ubrań?

by lekkaprzesada-
jak-ubierac-sie-dobrze-nie-nadwyrezajac-budzetu-i-nie-kupujac-masy-ubran

Pieniądze odgrywają dużą rolę w procesie zakupów. Może się wydawać, że im więcej masz pieniędzy, tym lepiej będziesz wyglądała, spędzała czas lub się ubierała, a zwłaszcza to ostatnie. Wraz z zerami na koncie zawartość szafy magicznie powinna się wypełnić stylowymi ubraniami. Da się w to uwierzyć patrząc na wszystkie gwiazdy i ich oszałamiające stylizacje, za którymi zresztą często stoi sztab stylistów. Kiedyś też tak myślałam, zazdrośnie spoglądając na pięknie wyglądające Panie z telewizji. Dużo ludzi mówi: gdybym miał więcej kasy ubierałbym się lepiej.  Twierdzą, że i tak nie mają stylu, a skoro go nie mają, wolą porzucić starania i ubrać na siebie cokolwiek. Niestety nie mogę się z tym zgodzić, bo własny styl i smak masz w sobie, a nie w portfelu. 

Często też styl utożsamiamy z dużą ilością ubrań. Zmienia się to razem ze świadomością konsumentów, ale szafa pełna ubrań to wciąż zmora wielu kobiet. Oto kilka podpowiedzi jak ubierać się dobrze, nie wydając na to dużo pieniędzy i nie kupując masy ubrań. 

Wybieraj proste, klasyczne fasony bez modnych sezonowo wzorów i detali 

Wszelkie falbany, koronki, bufiaste ramiona, puszyste pompony przy butach, czy spodnie z dziurami, to modne w danym sezonie (lub kilku sezonach) dodatki. Jeśli lubisz któreś z tych elementów i wiesz że zostaną w Twojej szafie dłużej niż kilka miesięcy, kupuj śmiało. Może masz takie ubrania, które nosiłaś „zanim stały się modne” i nosić będziesz kiedy z mody wyjdą. Jednak gdy te ozdobniki nie goszczą na stałe w twojej szafie, nie chcesz ich tam na dobre wprowadzić, masz przy tym ograniczony budżet i podążasz za trendami, staraj się ich raczej unikać. Wybieraj takie kroje, w których będziesz zawsze czuła się dobrze, niezależnie od tego co w danym momencie znajdziesz
w modowych magazynach. 

Wybieraj takie ubrania, które możesz ze sobą łączyć

Układałaś kiedyś puzzle? Pamiętasz to wspaniałe uczucie kiedy jeden kawałek udało się dopasować do drugiego? Zawsze miały coś wspólnego poza pasującym kształtem: fragment koloru, czy kawałek budynku. Połączone elementy tworzyły spójną całość. Komponowanie szafy to właśnie takie puzzle. Kiedy dokupujesz do niej kolejne ubrania myśl o tym, czy dasz radę je połączyć z tym co już masz. Czasami coś tak bardzo nas zachwyci, że oszołomione pięknem danej rzeczy wydajemy na zakup masę pieniędzy, a potem okazuje się, że do pięknej spódnicy pasują tylko jedne szpilki, albo jedna bluzka. W ten sposób mamy pomieszane puzzle z różnych zestawów, które nie dadzą ładnego widoczku w efekcie końcowym 😉  Ta zasada dotyczy kolorów i krojów. Jeśli wszystkie ubrania są w pastelowych kolorach neonowa zieleń nie zawsze okaże się fajnym dodatkiem. Raczej wymusi kupno odpowiednich butów, torebki, rozbudowanie kolorystyki szafy i … kolejne wydatki. 

jak ubierać się dobrze

Wybieraj ubrania, które będą dobrze wyglądały ubrane warstwami

Tutaj sprawa ma się podobnie jak w przypadku kolorów i krojów. To nie nowość, że ubrania nosimy warstwowo. Zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym, kiedy przemieszczamy się między ciepłym mieszkaniem, chłodnym powietrzem na zewnątrz i dusznymi środkami komunikacji miejskiej. Temperatura w każdym miejscu jest inna i czasami lepiej mieć na sobie dodatkową warstwę, którą szybko da się zdjąć. Wybierając nowe nabytki dobrze pomyśleć, jak będą się prezentowały założone pod sweter lub ubrane na jeden z t-shirtów. Na przykład: oversizowa bluzka z wzorzystej tkaniny nie zawsze dobrze wygląda z przeskalowanym żakietem o ozdobnej fakturze. 

Nie kupuj ubrań dla przyszłej siebie i nie przymykaj oczu na wady

Czy znacie kogoś kto zgubił kilogramy dla kupionej na wyprzedaży spódnicy? Jeśli tak też chętnie poznam 🙂 Nie widzę sensu kupowania ubrań dla przyszłej siebie, bo taka rzecz smętnie wisząca w szafie budzi raczej poczucie winy niż daje motywacyjnego kopa do ruszenia na siłownię. Poza tym kupowanie ubrań dla lepszej siebie, za kilka kilogramów mniej, daje poczucie, że teraz jest niewystarczająco dobrze, a dopiero kiedyś będzie lepiej. Cieszmy się teraźniejszością i tym jak jest, nawet jeśli to teraz zawiera w sobie wady. Nie wszystkie wady są akceptowane 😉 Na mankamenty ubrania widoczne już w sklepie warto zwrócić uwagę. Gryzące swetry to chyba najlepszy przykład. One nie przestają gryźć, wręcz przeciwnie – kąsają mocniej z każdą chwilą. Jeśli coś nie pasuje Ci w ubraniu nie kupuj go tylko dlatego, że jest. Grymaszenie i przebieranie w tej kwestii jest jak najbardziej dopuszczalne.

jak ubierać się dobrze
Te moje pierwsze „droższe buty” są ze mną od kilku lat, odkąd zaczęły się starzeć wyglądają jeszcze lepiej niż w momencie zakupu
Korzystaj z wyprzedaży

Wyprzedaże to świetne rozwiązanie dla kogoś kto ma ograniczony budżet. To także dobry moment, żeby uzupełnić braki w szafie nie wydając kosmicznych kwot na zakupy. Lubię wyprzedaże i korzystam z nich świadomie, ale wiem, że łatwo ulec pokusie i wrócić do domu z workiem tanich łupów. Często jedynym racjonalnym argumentem, który skłonił do zakupu tej czy innej rzeczy jest: bo była tania. Z wyprzedażą jest trochę jak z nauką o piciu alkoholu wygłaszaną przez rodziców – wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Zrób listę braków w szafie i trzymaj się jej kiedy wyruszysz na zakupy, w ten sposób nie zboczysz z obranej ubraniowej ścieżki. Dobrze jest myśleć też „na przyszły sezon” i kupować na wyprzedaży rzeczy takiej jak na przykład kurtki. Fakt, ubierzemy je dopiero przy kolejnych chłodach, tyle że będziemy już przygotowani i gdy temperatura znacznie spadnie  po prostu wyciągniemy z szafy naszą piękną kurtkę, zakupioną w niższej cenie.

Pilnuj, żeby te ubrania które masz były w dobrym stanie

Zadbane ubrania służą dłużej, a dbanie o to, żeby pozostawały w dobrym stanie wcale nie zajmuje długich godzin. Wystarczy przestrzegać zasad prania, wyłapywać wszystkie dziurki, odprute guziki i naprawiać te niedociągnięcia samemu lub z pomocą krawcowej. Skulkowane swetry można potraktować golarką do ubrań, pieszczotliwie nazywaną przeze mnie odkłaczatorem. Zadbane ubrania wyglądają dobrze i służą dłużej. 

jak ubierać się dobrze

Odwiedzaj lumpeksy

Uwielbiam lumpeksy – większość ubrań, które znajdują się w mojej szafie pochodzi właśnie z second handów. Wiele osób, które znam mówi, że nie umie kupować w lumpeksach, czy Wy też macie takie problemy? Może chcecie jakiś lumpeksowy poradnik? Dajcie znać w komentarzach, co o tym myślicie. Te sklepy, tak jak każde inne,  różnią się między sobą pod względem asortymentu i ceny. Są bardziej luksusowe, w których za ubrania zapłacimy nawet kilkadziesiąt złotych, ale też takie, w których większość rzeczy kupimy poniżej dyszki. Czasami droższe produkty są lepiej wykonane albo mają lepsze składy, ale nie zawsze! Dlatego trzeba czytać metki. Kupując ubrania
w lumpeksie warto dokładnie przyglądać się ubraniom (sprawdzić, czy nie mają plam, wyciągniętych ściągaczy, niewidocznych na pierwszy rzut oka dziurek). Tutaj jeszcze bardziej niż na wyprzedaży można ulec myśleniu: wezmę, bo jest tanie. Opcjonalnie: będę to nosiła po domu, będę nosiła tę poplamioną bluzkę tylko pod swetry. O nie. A jak będzie trzeba ściągnąć sweter? Te plamy raczej nie będą komponowały się dobrze z buraczanym rumieńcem zażenowania, który pojawi się wtedy na twarzy.  

Zaglądaj do szafy mamy, przyjaciółki, siostry, kuzynki, koleżanki

To sposób stary jak świat. Dawanie ubraniom drugiego życia przez oddawanie ich komuś, kto będzie je nadal nosił. Przy okazji porządków w szafie, powstaje kupka rzeczy „do oddania” warto się jej przyjrzeć. O porządkach
w szafie dla opornych, pisałam w tym tekście.
 Może akurat bliska Ci kobieta pozbywa się czegoś, czego Ty od dawna poszukujesz? W ten sposób pomożesz oczyścić komuś przestrzeń w szafie nie nadwyrężając swojego budżetu. 

jak ubierać się dobrze
To jedne z moich ulubionych jeansów. Noszę je trzeci rok, a kosztowały mnie całe 3 zł
Wydaj więcej na podstawy

Może się wydawać, że ten punkt zupełnie tu nie pasuje – miało być bez nadwyrężania budżetu. Dobroczynne skutki takiego podejścia da się zobaczyć długofalowo. To ciężkie zwłaszcza przy ograniczonym budżecie, ale jeśli zainwestujemy w kilka bazowych, droższych rzeczy – wełniany sweter, czy dobre jakościowo jeansy, posłużą nam one dłużej. Nie kupimy tak szybko kolejnej pary i w końcowym rozrachunku wydamy mniej. Kiedy budżet jest ograniczony dobrze wybrać jedną, dwie, trzy rzeczy, których używamy najczęściej i stopniowo dorzucić je do szafy. Ciężko jednorazowo wyłożyć większą kwotę na dobrej jakości t-shirt na przykład, wiem o tym. Ja miałam tak
z butami. Było mi szkoda pieniędzy na zakup porządnych butów, więc zawsze mówiłam, że wolę kupić kilka par tanich. Jednego roku zrobiłam taki eksperyment: policzyłam ile musiałam wydać na ciągle rozpadające się tanie buty, których w sezonie potrzebowałam kilka par i wyszło na to, że te ciągłe wymiany kosztowały mnie o ładnych kilkadziesiąt złotych więcej niż ta jedna, porządna para, której tak bardzo nie chciałam kupić. 

Nie zachęcam tu do wydania kilku tysięcy na ubrania. Trzymam się takiej zasady, że kupuję najlepsze, na co mogę sobie w danej chwili pozwolić. Często w sieciówkach, zwłaszcza podczas wyprzedaży można znaleźć rzeczy lepszej jakości na które normalnie nie moglibyśmy sobie pozwolić. Staram się wybierać najlepszą jakość, która jest dla mnie osiągalna i nie nadwyręży mojego budżetu. Największą rolę odgrywają tutaj zdecydowanie lumpeksy – to tam znalazłam znaczną część mojej bazy za grosze. Da się ubierać dobrze, nie nadwyrężając budżetu i nie kupując masy ubrań, wystarczy robić to z głową. Jeśli chcielibyście, żebym rozwinęła ten temat koniecznie mi o tym napiszcie. 

Ufff, wyszedł z tego całkiem długi tekst. Mam wielką nadzieję, że dałyście radę dotrwać do końca. A Wy jakie macie sposoby na to, żeby ubierać się dobrze bez wydawania dużych ilości pieniędzy i zagracania szafy dużą ilością ubrań?