Nie daj sobie wmówić, że jesteś krzesłem

„[…] przyszła do niego we łzach, bo jej pijany mąż nazwał ją dziwką.
– Czy byłabyś zdenerwowana, gdyby nazwał Cię krzesłem?- zapytał ją ksiądz.
– Oczywiście, że nie – odparła kobieta.
– Dlaczego nie? – drążył.
– Bo wiem, że nie jestem krzesłem – odpowiedziała.
– A nie wiesz, że nie jesteś dziwką?”

Cytat ten pochodzi z książki Reginy Brett: „Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu”.

Pozornie to całkiem bez sensu. Przecież słowo „krzesło” ma zabarwienie neutralne. Tylko że krzesło też może być złe, bo barwić i kolorować może każdy. Wystarczy dać mu kredki albo farby, no ewentualnie pastele. Bądźmy szczerzy, narysowanie drzewa wątpliwych kształtów nie jest szczytem artyzmu, a już na pewno nie oznacza talentu. Nie trzeba być artystą, żeby malować i nie trzeba być zawodowym krytykiem, żeby krytykować. Tylko od Ciebie zależy czy chcesz oglądać niewydarzone bohomazy i słuchać niepopartych niczym słów.

Kobieta z cytatu rozpaczała, bo tak nazwał ją mąż. Nie ją pierwszą i nie ostatnią. Zabolało. Chociaż była to nieprawda. I ona o tym wiedziała. Lubisz wierzyć w kłamstwa?

Odejdźmy od tej niesławnej dziwki. Chociaż z całą pewnością sławy temu słowu odmówić nie możemy. Ustalmy: jesteś mniej skłonna uwierzyć w to, że jesteś dziwką, niż idiotką. Bo z idiotką to zupełnie inna sprawa jest. Ktoś, kto usłyszy kilka wyrwanych z kontekstu zdań i na tej podstawie postawi diagnozę, że Twój mózg katapultował się z głowy, to oczywiście będzie to prawda. Powinnaś się tym przejąć. Nie tylko przejąć, ale nawet zająć, być może nawet zawodowo i całe dnie myśleć, dlaczego ktoś nazwał Cię idiotką albo dziwką.

A teraz tak na poważnie. Wyobrażasz sobie przekreślać całe swoje życie, ze wszystkimi cudownymi planami, kiedy ktoś wyda o Tobie złą opinię? Błagam. Przestaniesz gotować, bo zrobiłaś naleśniki i ktoś powiedział, że są niedobre? Albo myśleć, bo jakiś szanowny inteligent oświadczył Ci, że jesteś głupia?

Absurdalne? Wiesz to. Wiem, że wiesz. Tak jak wiesz, że nie jesteś krzesłem. Skoro już wiesz, to teraz uwierz. W co? Jest cała masa rzeczy, w które możesz uwierzyć. Na przykład w siebie. W swoje możliwości i talenty. Chyba że wolisz dać sobie wmówić, że jesteś krzesłem, ale nie wiem, czy odpowiada Ci wizja drewnianego, płaskiego tyłka i tego, że ktoś cały czas na Ciebie siada.

Obrazek: http://www.morguefile.com/    By diannehope