„Bóg nigdy nie mruga” – książka, którą powinieneś przeczytać


Pamiętam moment, kiedy z każdej strony zaczęła mnie prześladować ta niebieska okładka. „Bóg nigdy nie mruga”.Słyszałam tytuł tej książki częściej niż radiową reklamę „Permenu” i „Erektonu” razem wziętych. Atakowała mnie zaraz po wejściu do księgarni, przy przeglądaniu zdjęć na instagramie, polecała się po otwarciu szeroko pojętych przepaści Internetu, znajomi pytali, czy już czytałam. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak to się stało, że jakaś książka, wiążąca się z wiarą i religią narobiła wokół siebie tyle szumu.

Uciekałam od niej długo. Głównie przez „Boga” w tytule. W końcu jednak się zdecydowałam. Nie dlatego, że nagle poczułam potrzebę duchowej odbudowy. Dlatego, że po prostu miałam okazję ją przeczytać.

Bez entuzjazmu i z dużą dozą sceptycyzmu zaczęłam czytać. Z każdej kolejnej strony następnej wylewały się na mnie wiadra optymizmu. Czasami to wszystko było tak banalne, że aż naiwne, a przede wszystkim oczywiste. Tak bardzo oczywiste, że dociera to Ciebie, dopiero kiedy to przeczytasz.

 

1. Jeśli nie wiesz co dalej, po prostu zrób następny właściwy krok.
2. Życie jest za krótkie, żeby tracić czas na nienawiść
3. Nie traktuj siebie tak poważnie. Nikt poza tobą tego nie robi.
4. Pogódź się z przeszłością, by nie psuła Ci teraźniejszości
5. Nie porównuj swojego życia z życiem innych. Nie masz pojęcia, co przyniósł im los.
6. Nie czekaj na specjalną okazję-wystarczającą okazją jest dzisiejszy dzień
7. Czy za pięć lat to będzie miało jakieś znaczenie
8.To nie Twoja sprawa, co myślą o Tobie inni.
9. Niezależnie od tego, jak dobrze lub źle wygląda sytuacja, ona i tak się zmieni.
10. Kto o nic nie prosi, niczego nie dostaje
(wszystkie cytaty pochodzą z książki Reginy Brett „Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu)

To kilka ważniejszych oczywistości. Znalazłam ich tam dużo więcej. Czytając to, miałeś wrażenie, jakby obok Ciebie stanęła Beyonce i zaczęła śpiewać „Deja Vu”? Słusznie. Tak miało być, ponieważ nic z tego, co wypisałam, nie jest absolutnie żadną nowością. Słyszałeś to dziesiątki razy w zmienionej formie. Po co więc po raz kolejny raz do tego wracać? Czasami musisz przeczytać coś dziesięć albo sto razy, żeby zrozumieć.

Co z tą religią? Jest. W sporych dawkach. Te fragmenty, chociaż nie było to zamierzeniem autorki, możesz ominąć. Ona znalazła w niej siłę. Ty nie musisz. Uważam jednak, że jest to książka, którą musisz przeczytać. Gwarantuję Ci, że uświadomisz sobie parę naprawdę ważnych rzeczy. Może nawet postanowisz coś zmienić w swoim życiu? W tych pięćdziesięciu lekcjach znajdziesz co najmniej jedno zdanie, które idealnie pasuje do Twojej obecnej sytuacji. Właściwie, chociaż tarota układać nie umiem, a do Wróżbity Macieja, na szczęście, bardzo mi daleko mogę powiedzieć, że takich zdań będzie dużo więcej. Prawdopodobnie będziesz miał też wrażenie, że opisywane są po prostu fragmenty z Twojego życia.

Wtedy w panice szukając potwierdzenia, że jesteś śledzony, zajrzysz pod łóżko, a potem do szafy licząc, że wyjdzie stamtąd Regina Brett i powie „Hello”. To całkiem normalne, kiedy czyta się rzeczy tak oczywiste, jak to, że krowa daje mleko, a kot jest do głaskania.

Ceny książki w wersji papierowej możecie porównać tutaj, a jeżeli wolicie e-booki to zajrzyjcie tutaj.

 

  • Autorka Hityikity

    Nie słyszałam o tej książce, mimo takiego szumu jakoś nie dotarła do mnie. Ale kto wie, może dzięki twojej rekomendacji kiedyś po nią sięgnę…

    • Polecam, na pewno znajdziesz coś dla siebie 🙂

  • Pingback: Klarowna Sobota #2 – Podsumowanie Tygodnia | Madziklarowo()

  • marta

    Jestem bardzo sceptyczna jeśli chodzi o bestsellery i bardzo wrażliwa jeśli chodzi o truizmy i banały. Nie pokusiłam się na tę książkę, ale muszę przyznać, że miałam chrapkę na kalendarz tej pani. Prawdopodobnie dlatego, że był różowy. Mój Darek jednak wziął to do ręki i mówi: Boże, ale bełkot? Serio chcesz codziennie czytać takie banały? Po co Ci to?
    No i nie mam też kalendarza.
    Z książką pewnie zapoznam się podczas wakacji. Plaża, piasek, słońce. Wszyscy wtedy mamy ochotę na takie oczywiste klimaty. W dodatku tego typu lektury zwykle można znaleźć na taniej książce nad Bałtykiem, a skoro mówisz, że muszę, to przecież nie będę dyskutować!

    • Czasami dobry banał nie jest zły, a nawet potrzebny!
      Banał, banałem, ale jak Twój Darek mógł Ci nie pozwolić kupić różowego kalendarza?!