życie Magdy

Bez przesady#1— Greenery, słowa, które nie istnieją i list do przyszłości

by lekkaprzesada-
bez-przesady1-greenery-slowa-ktore-istnieja-list-przyszlosci

Bez przesady zastąpi dawno niewidziany cykl „Klarowna sobota”. Jestem prawie pewna, że to zrobi, bo nazwa na razie jest robocza. Zawsze chętnie przeglądam wszelkie zbiory linków, które pojawiają się na blogach, bo za każdym razem znajduję tam coś niezwykłego dla siebie, na co z całą pewnością nigdy bym sama nie trafiła. Znajdziecie tu ciekawe linki, które udało mi się wykopać w internatach w ostatnim tygodniu, cudowne zdjęcia i gify, które kradną serce, albo po prostu są zabawne, blogowe polecajki i garść informacji co o tym, co się u mnie dzieje.
Enjoy 😉

Linki

👉 Słyszałyście kiedyś o Instytucie Pantone i jego kolorach? Opracowali własną paletę kolorów i co roku wybierają barwę, która zostaje „kolorem roku”. W tym roku padło na zieleń o wdzięcznej nazwie Greenery. Jak to ugryźć? Wszystko wyjaśnia Paulina z bloga One Little Smile 

👉 U Joasi z bloga Style Digger możecie przeczytać o tym, jak wygląda praca w salonie sukien ślubnych. Nie wiem jak Wy, ale ja odkąd obejrzałam „Powiedz tak” z Jennifer Lopez w roli głównej wpisałam pracę jako konsultantka bądź stylistka ślubna na listę swoich wyimaginowanych marzeń o pracy. [EDIT: Pani, która pracuje w salonie sukien ślubnych, to STYLISTKA ŚLUBNA] U Asi znajdziecie też całą masę pięknych zdjęć i dowiecie się, dlaczego nie można robić sobie zdjęć w sukni ślubnej!

👉 Jest kilka rzeczy, które wypadałoby mieć, jeśli chce się wymiatać na Instagramie, jak na przykład ciekawe życie, świetna figura, dużo pieniędzy albo przynajmniej wrażliwość artystyczna i dobry sprzęt do robienia zdjęć, które są w stanie zamienić banalny na pozór kadr ze zdechłą wroną w metaforę przemijania. Magdalena z bloga Tattwa o Instagramowym niezbędniku blogerki lifestylowej. Z całej listy mam tylko kubki i zeszyty. Czekają mnie duże zakupy, oj duże, ale może zdobędę dzięki temu #instafejm 

👉 Myślałyście kiedyś o słowach, które nie istnieją, a powinny? Każda z nas czasami odczuwa coś, czego nie umie nazwać i mniej lub bardziej udolnie opisuje to za pomocą miliona słów. Jak wyglądałby nasz świat, gdybyśmy nazywali nienazwane?  Odpowiedź na to nieznośne pytanie znajdziecie w Słowniku nieoczekiwanych smutków, który pojawił się na  Myślniku Stankiewicza. 

👉 Joga jest coraz popularniejsza. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Moje pierwsze próby kwalifikuję jako nieudane, za szybko się zraziłam. Wkurzyłam się na dziwne pozycje, których nie mogłam wykonać. Mam zamiar zrobić kolejne podejście, tym razem na spokojnie i poważnie. Jeżeli zastanawiacie się, od czego zacząć ćwiczenie jogi, zajrzyjcie do Kingi z Zaparzę Ci Herbatę.

👉 Wiadomość do przyszłości. Niemożliwe? A jednak! Firma Papiery POL wymyśliła akcję, dzięki której możemy przekazać wiadomość kolejnym pokoleniem. Jak to zrobić? Trzeba wejść na stronę www.papierypol.org i zostawić tam wiadomość. Zostanie ona wydrukowana i zamknięta w kapsule czasu. Super opcja. Ja się na to piszę, tylko ciągle nie mogę się zdecydować, na przekazaniu czego zależy mi najbardziej. Dzięki akcji dowiedziałam się z bloga Kasi — Po sukces na szpilkach.

👉 Moje ostatnie odkrycie to włosowy blog Julianny (cóż za przepiękne imię ❤️)  – Hair by Jul. Same zobaczcie co ta dziewczyna wyczynia z włosami. Odzyskałam wiarę, że na mojej głowie można zrobić coś bardziej kreatywnego niż oklepaną kitkę i kaktusa.   

 

Co na blogu? 

👉 Madziprzygody#4 – Nie narzekaj na nudne styczniowe dni

👉 Współczesna dama, czyli kto #2 – co myślą kobiety?

👉 „Furia mać!” – książka bez kompromisów

👉 Współczesna dama, czyli kto?

👉 Człowiek z in vitro jak modyfikowana truskawka. Gdzie są granice absurdu?

👉 Siedem powodów, dla których nie powinnaś czytać „Lekcji Madame Chic”

👉 Kto czeka ten może się nie doczekać

Co u mnie?

Sesja, sesja i jeszcze raz sesja. Od początku stycznia moje życie kręci się wokół nauczania, zaliczania, zapominania, pisania licencjatu i zbierania wpisów do indeksu. Nie jest to najbardziej imponująca rozrywka. Całe szczęścia za niecałe dwa tygodnie sesyjne wariactwo się skończy, a za pół roku skończy się pierwszy etap moich studiów i kariera na kierunku Bezpieczeństwo Narodowe 🙂

Przypominam, że możecie znaleźć mnie też na
Facebooku
i Instagramie. Polecam, wrzucam tam śmieszne zdjęcia, takie jak to wyżej na przykład 😉
Życzę Wam miłego wieczoru i całego tygodnia❤️

  • Kochana Ty moja! Znasz mnie i nie wiesz, że pani w salonie sukien ślubnych to nie konsultantka ślubna? Oj chyba muszę Ci jakiś wykład zrobić 😛
    A oprócz tego, to trzymam kciuki za udaną sesję!

    • Ale pomyłka! Dobrze, że mam kogoś kto kontroluje moją radosną twórczość i błędy. Dziękuję! Już poprawiam 😀

  • O matko, nie wiedziałam, że ktoś tak bardzo na to czeka 😀 Cieszę się, że uniknęłaś traumatycznej przygody w salonie sukien ślubnych. Odpalaj wszystko, bo warto. Trzymaj mocno kciuki, żeby obeszło się bez poprawek!

  • Pingback: Jesteś pępkiem (co najwyżej swojego) świata()

  • Po pierwsze, serdecznie dziękuję za polecenie mojego wpisu <3 Od razu zaznaczę, że zaczynanie jogi od bardzo trudnych pozycji rzeczywiście może zniechęcić. Warto rozkręcać się powoli i poznawać swoje ciało. Mam nadzieję, że drugie Twoje podejście będzie bardziej udane :).

    Po drugie, jaki Ty masz piękny Instagram! Będę obserwować z największą przyjemnością :). Już teraz trzymam kciuki za Twój licencjat :). I sesję oczywiście!

    • Dobrymi treściami trzeba się dzielić, czekam na wpisy o podstawach jogi 🙂
      Zbieram się i zbieram, jak zacznę, podzielę się wrażeniami. Trzymaj mocno. Zależy mi tylko na tym, żeby to zdać i mieć z głowy. Tyle ciekawszych rzeczy czeka! Co do Instagrama, dziękuję bardzo i zapraszam 😀

  • O, super! Ile przydatnych linków! Bardzo chętnie je sobie obczaję, bo widzę, że niezłe skarby wyszperałaś! Powodzenia na sesji! :*

    • Polecam, same perełki 😀 Dziękuję, już mam nadzieję po. Czekam na wyniki ostatniego egzaminu i nadrabiam wszystkie zaległości :*