in książki i filmy

6 książek, które ostatnio czytałam

6-ksiazek-ktore-ostatnio-czytalam

Dawno nie było nic o książkach. Co oczywiście zupełnie nie oznacza, że zbuntowałam się i przestałam czytać. Szukam raczej jakiegoś rozwiązania pośredniego, bo nie do końca podoba mi się opcja poświęcania całego wpisu jednej książce. Z pisaniem o książkach wiąże się też jeszcze jedna konieczność – wyrażania własnej opinii, a ja czasami mam z tym spory problem!  Kiedyś byłam w tej kwestii odważniejsza, a teraz, chociaż zdanie wyrobione mam, nie zawsze umiem o nim powiedzieć, a już prawdziwym wyzwaniem jest bronienie go. Kiedyś Ewelina Mierzwińska wspomniała, że w czasie dwudziestki dobrze nauczyć się wyrażać własne zdanie, a otwarte mówienie o nim w przypadku książek, to chyba dobry początek, prawda?

Książki na jesień

Także na początek, powstał tekst o polecanych książkach, idealnych na jesienne wieczory i film na YouTube jako jego uzupełnienie.
Nie wiem, czy też tak macie, ale ja strasznie wkręcam się w niektóre czynności. Jeśli coś mnie naprawdę zainteresuje, ślęczę nad tym godzinami, tak samo mam z czytaniem. Są dni, kiedy książki mogą leżeć koło mnie stosami, a ja ich nie tknę, ale jak wpadnę w ciąg, to poświęcam im każdą wolną sekundę. Te książki, które tutaj polecę, wpędziły mnie właśnie w takie czytelnicze szaleństwo 😉 

Stulecie winnych – Ałbena Grabowska

Trafiłam na tę serię przypadkiem, w najgorętszym okresie pisania pracy dyplomowej. Pamiętam, że zbiegło się to też w czasie ze studenckimi Juwenaliami, czyli jedną wielką imprezą okraszoną koncertami. Jechałam na grilla ze znajomymi, w wypełnionym po brzegi tramwaju i zamiast śpiewać z resztą wpadające w ucho piosenki, siedziałam w nosie z książką i czytałam jak opętana, bo po prostu nie mogłam się oderwać! To opowieść o życiu trzech pokoleń bliźniaczek, którym przyszło dorastać na tle przełomowych wydarzeń w historii świata. Uwielbiam takie sagi i zgłębianie splątanych losów rodziny. Jeśli szukacie czegoś, co wciągnie Was przynajmniej na kilka wieczorów, to będzie dobra decyzja 😉

Cukiernia pod Amorem – Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Książka, z pożółkłą okładką udającą witrynę sklepową. W każdej księgarni, w każdej witrynie. Omijałam, omijałam i w końcu wpadłam, kiedy dostałam z biblioteki dostęp do Legimi. Wsiąkłam na cztery tomy. Czyli jakieś dwa tysiące stron! Kolejna polska saga, tym razem z rodzinną zagadką w tle. Pisane w ciekawy sposób. Autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością, splatając losy potomków i przodków, fajnie budując w ten sposób napięcie.
Od rozkwitu i upadku szlacheckiego rodu, przez klimat dworków i prowincji po opis życia emigrantów, półświatka z warszawskiego Powiśla i fascynującego, przedwojennego środowiska artystycznego, wojenna zawierucha i rzeczywistość PRL.  Losy Polski i Polaków na przestrzeni ponad stu lat. Zamknięte na modelowych sytuacjach, których doświadczały polskie rodziny.
Niedawno wyszła także druga seria „Cukierni pod Amorem”, którą również pochłonęłam jak świeżą bułeczkę. Miłość, intryga, tajemnica, barwne postacie, pokręcone ludzkie losy. Pomimo dużej objętości (każda ma ponad 400 stron!) pochłania się je jednym tchem.

Historia pszczół – Maja Lunde

Dzisiaj, kiedy  marnowane są tony jedzenia i na każdym rogu mamy dostęp do niemal każdego towaru i smaku jesteśmy przyzwyczajeni, że jedzenie tak po prostu jest, ale to wcale nie jest tak po prostu. Za każdym jabłkiem, które bierzemy do ręki, każdym batatem, mandarynką i ziemniakiem kryje się złożony proces, którego nieodłącznym elementem są owady. Jak myślicie, co by się stało, gdyby wyginęły pszczoły? Nie byłoby jedzenia, a całą robotę, którą one dzielnie wykonują, musieliby przejąć ludzie. Wyobrażacie sobie, jak absorbujące jest zapylenie każdego, jednego kwiatka? Książka wciąga i skłania do myślenia, chociaż ma swoje rozwlekłe momenty, przez które ciężko przebrnąć.

Polska odwraca oczy – Justyna Kopińska 

To nie jest lekka książka. To jedna z tych, po której ma się kaca przez wiele dni i trudno spojrzeć przychylnie na świat. Zwłaszcza że to reportaże o naszym własnym, polskim podwórku. Czasami nie umiałam powiedzieć, dlaczego ją czytam, bo naprawdę ciężko przebrnąć przez coś takiego. Po niektórych reportażach byłam wściekła, po innych łzy same kapały mi z oczu. To naprawdę ciężka lektura, ale wiecie czemu warto ją przeczytać? Żeby wiedzieć. Mieć świadomość tego, co się wokół nas dzieje, jak dziwne i pokręcone bywają ludzkie myśli i spojrzenie na świat i gdzie leży granica moralności. Dla każdego inna.  Też dlatego, żeby jednak nie zamykać oczu, kiedy wokół nas dzieje się coś takiego

#Sława – Karolina Korwin-Piotrowska

Poleciała mi ją koleżanka, a że jej rekomendacje zawsze są trafione, odważnie po nią sięgnęłam. Jeśli interesuje Was szołbiznes i wielki świat gwiazd znajdziecie tam coś dla siebie. Ja przeczytałam fragmenty związane z historią Hollywood, ale obecną polską celebrycką scenę, czyli jakieś dwieście stron sobie odpuściłam. Sporo ciekawostek, na przykład o tym, że na YouTube w zbiorach publicznych rodziny królewskiej czasami są udostępniane historyczne filmy. Jak chociażby  ten z obchodów diamentowego jubileuszu rządów królowej Wiktorii. Pisana pięknie, obrazowo, chociaż momentami męcząca przez „pijarowo-pudelkowe” wstawki i częste wrzucanie nowomodnych słów.

Kiedy odszedłeś – Jojo Moyes

Pewnego czerwcowego dnia zrobiłam coś, o czym zawsze marzyłam. To mała rzecz, ale mimo to nigdy wcześniej się na nią nie zdecydowałam? Co to za tajemnicza sprawa? Poszłam sama do kina. Wybór padł na coś, co owego czerwca święciło triumfy popularności w babskich kręgach. Było to „Zanim się pojawiłeś”.

Zupełnie zapomniałam o kolejnych częściach tej historii, a ponownie natrafiłam Jojo kilka miesięcy później, kiedy po fazie przesadnej popularności przestała być rozchwytywana przez czytelniczki dolnośląskiej biblioteki. Sfatygowaną i porzuconą pomiędzy regałami zabrałam do domu.

Akcja dalej opowiada o losach Luisy Clark, która na nowo układa sobie życie po śmierci Willa. Jednak nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak pierwsza część. Może przez to, że z tamtą wiąże się ekscytujące wspomnienie szalonego, samotnego wydatku na kino bez okazji, którego ta nie miała szansy przebić? Niemniej jednak sama książka jest całkiem w porządku.

Historia Adeli – Magdalena Knedler

O historii Adeli pisałam w ostatnim YesWeekend#13 : Pierwsza książka, której akcja dzieje się we Wrocławiu. I za ten Wrocław polecam. Kiedy czytam książki o Warszawie, podczas wizyty w stolicy z zaciekawieniem przyglądam się miejscom, które znam z książkowych opowieści. Marzę o zrobieniu tego samego w Paryżu, Londynie i innych miastach świata. Po lekturze książki z akcją osadzoną we Wrocławiu, na nowo odkrywam Miasto Mostów i patrzę na nie oczami Adeli. Lista miejsc do odwiedzenia gwałtownie się wydłużyła, zwłaszcza kawiarni 🙂 Książka jest bardzo przyjemnie napisania, chociaż trochę przydługa. Na początku wciąga, napięcie ciągle rośnie, a potem jest spadek, który zostawia niedosyt i utrzymuje się do samego końca, ale ostatnie zdanie ratuje sytuację 🙂

Jeśli chcecie, tutaj możecie przeczytać resztę wpisu: 
>> YesWeekend#13 – wystawa o modzie i vlogmas

To tyle ostatnio czytanych książek do polecenia na jesienne albo właściwie już jesienno-zimowe wieczory, a Wy co ostatnio czytaliście?