Klarowna sobota #2 – podsumowanie tygodnia

klarownasobota2Dzisiejsza Klarowna sobota późną wieczorową porą. Mam nadzieję, że jeszcze nie śpicie, a jeżeli tniecie chrapickiego*, imprezujecie, czy nadrabiacie filmowo-serialowo-książkowe zaległości, to trudno, przeczytacie sobotę w niedzielę. Zezwalam.

 *Ciąć chrapickiego – spać. Pierwszy raz spotkałam się z takim określeniem dzisiaj, rozwiązując krzyżówkę. Czy Wy kiedykolwiek o czymś takim słyszeliście?

Co u mnie ?

Łapię pierwsze wiosenne słońce i zaczynam chodzić. Nie, żebym wcześniej tego nie robiła, ale w okresie jesienno-zimowym jestem leniem śmierdzącym i nawet jeśli mam przejechać jeden przystanek, a kolejny autobus za ponad 5 minut uparcie czekam. Wiosną i latem z wielką przyjemnością przechodzę nie tylko jeden, ale nawet dwa przystanki. Wiecie, o co chodzi. Zamiast podjechać, pójdę. Całkiem miła sprawa.
Próbuję także nowych smaków, takich jak woda po kwiatach. Pisałam o tym niesmacznym doznaniu na facebooku. Jeśli nie chcesz, żeby omijały Cię takie smakowite kąski opowieści, możesz mnie tam polubić. Regularne dawki humoru i rozrywki wliczone w cenę lajka.

Co na blogu?
Co w Internecie?
  • Cudowny, przepraszam. Bardzo dobry tekst Olaszki o zatracaniu językowego umiaru, do którego dotarłam dzięki wspaniałej Joannie (StyleDigger). Wdepnęłam w bagno hiperboli. Kiedy słyszę „w porządku” myślę, co jest nie tak.
  • Optymistyczna i uśmiechnięta Agnieszka i jej gość ciekawie opowiadają między innymi o tym, jak emocje wpływają na nasze ciało. Jest też trochę zumby. Po prostu musicie to obejrzeć.
  • Cytat na dziś? Proszę bardzo! Kolejny motywujący pomysł Pauliny.
  • Jeżeli zastanawialiście się kiedyś, dlaczego wełna gryzie, oto odpowiedź.
Piosenka:

Ten facet czaruje disco-polo. Nie wierzycie? Posłuchajcie 🙂

To tyle na dzisiaj, życzę Wam miłej niedzieli i w ogóle całego tygodnia. We wtorek zapraszam na nowy wpis 🙂

  • marta

    Na chodzenie polecam założyć sobie trenera. Naprawdę, jak tak pochodzę z przystanku na przystanek to po pięćdziesięciu minutach takiego chodzenia dostaję medal! Pomyślałabyś, że za zwykłe chodzenie po mieście można dostać medal? Aplikacja z krokomierzem jest po prostu boska.

    Co do całej reszty, dobrze, że mam dziś wolny dzień, bo będę zaraz nadrabiać wszystkie internetowe zaległości!
    Piosenka super, w takim wydaniu, z tym tekstem wprost idealna na pierwszy taniec!

    • Miałam w planach założyć krokomierz, który po zrobieniu odpowiedniej liczby kroków krzyczy: „cel osiągnięty”. Słyszeć codziennie, że osiągnąłeś cel? Piękna sprawa, ale z tym trenerem mnie przekonałaś. Dostawać codziennie medal? Jeszcze piękniejsza sprawa! Ta aplikacja nazywa się „Trener”?